UBEZPIECZENIE W PODRÓŻY

Home / Lifestyle / UBEZPIECZENIE W PODRÓŻY

W zeszłym roku (marzec 2016) przed powrotem do Polski przeprowadziłam ciekawą rozmowę z kolegą Marco, Kolumbijczykiem. Kontekstem rozmowy były podróże. Rozmawialiśmy o naszej 3 miesięcznej podróży w Brazylii i przygodzie w Rio de Janeiro, kiedy to Marco został obrabowany przez gang dzieci na bardzo ruchliwej ulicy.

Diego powiedział mi, że nie ubezpiecza swojej podróży. Na co ja odpowiedziałam: “Ale jak to? A więc w Australii i Nowej Zelandii byłeś bez ubezpieczenia?”. A on mi na to: “Tak! My Kolumbijczycy rzadko korzystamy z usług firm ubezpieczeniowych.” Wydało mi się to bardzo dziwne, ale podobne historie usłyszeliśmy na Florydzie, gdzie żyje duża populacja Latynoamerykanów, którzy nie zamartwiają się o swoje jutro, ba! Ubezpieczają swoje samochody, które kupują, tylko na kilka dni, a później anulują pakiet ubezpieczenia.

Kilka tygodni po rozmowie z Diego, kiedy byłam już w Polsce, okazało się, że został obrabowany w Brazylii, ponieważ pojechał tam kupić vana, którego przerobił na tzw. truck-food’a. Zabrali mu kurtkę, portfel z pieniędzmi i dokumentami. Wtedy pomyślałam: “Ciekawe czy wykupił ubezpieczenie!?”.

Samo zgłoszenie na policji Ci nie pomoże i niewiele wniesie do poniesionej szkody, dzięki niemu i kilkugodzinnemu oczekiwaniu w kolejce, otrzymacie raport, który jest niezbędny, aby wysłać do firmy ubezpieczeniowej wraz z opisem sytuacji i innymi dokumentami, o które poproszą do zgłoszenia szkody lub wypadku. Nie wspominając np. o traumie psychicznej czy nawet fizycznych obrażeniach, bo nigdy nic niewiadomo. Niebezpieczeństwo czyha za rogiem.

Dlaczego o tym piszę? Chciałabym Was uświadomić, jak ważne jest ubezpieczenie turystyczne. To nie tylko komfort psychiczny, ale również zabezpieczenie dla Was i Waszych bliskich.

Wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie do USA, gdzie nie ma publicznej opieki medycznej. Każdy sam musi zadbać o wykupienie prywatnego ubezpieczenia, które nigdy nie pokrywa leczenia w 100%. Miałam okazję widzieć kilka rachunków znajomych, np. z badania USG (3 000 $). To w takim razie pytanie brzmi: “Kto przyjmie Cię do szpitala, jeśli złamiesz nogę lub będziesz ofiarą wypadku…?”. Będą odsyłać Cię od szpitala do szpitala…bo każdy będzie umywał ręcę od pierwszej pomocy, ponieważ nie będziesz miał potwierdzenia na to, że jesteś ubezpieczony w podróży. Leki wypisane na receptę są również bardzo drogie. Niektóre kuracje kosztują nawet 800 $, więc jedynie ubezpieczenie pozwoli pokryć jego większą część lub całość. 

travel insurance

Przy wyborze ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na to, czy firma ubezpieczeniowa pokrywa leczenie lub pomoc za granicą od początkowej fazy, czy na początku to Ty zostaniesz obciążony rachunkiem, za który zwrócą Ci później pieniądze – to bardzo ważny argument, szczególnie przy wyborze podróży do Ameryki Północnej. Nie sądzę, że 95% podróżników/turystów może sobie pozwolić na opłacenie wysokiego rachunku podczas udzielenia pierwszej pomocy w USA czy Kanadzie. A poza tym kto wtedy o tym myśli?

Przedstawię Wam dwie sytuacje z naszych podróży:

***

Brazylia. Marco został obrabowany w Rio de Janeiro. Na drugi dzień udaliśmy się na posterunek policji ze znajomą, u której się zatrzymaliśmy (Brazylijka), aby zgłosić to, co się wydarzyło. Musieliśmy przeczekać swoje, ale my szybko się nie poddajemy! Otrzymał raport kradzieży. Taki raport z opisem przebiegu sytuacji wysłaliśmy do firmy ubezpieczeniowej. Poproszono również o przesłanie rachunku zakupu telefonu, który został ukradziony. Akurat kilka miesięcy wcześniej otrzymałam w prezencie nowy model telefonu od Marco i jego rodziców o dość sporej wartości, rachunek był u niego w domu, więc przesłaliśmy jego kopię. W ciągu  2-3 tygodni zwrócono nam 300 euro (na czysto) + zawsze musi być pokrycie zgłoszenia.

***

Kolumbia. Marco zachorował. Miał wysoką gorączkę, ból brzucha i biegunkę. Zemdlał w pracy, ponieważ wtedy podczas podróży dookoła Ameryki Południowej pracował nad dużym projektem w Bogocie. Wezwano pogotowie. Wystawiono mu oświadczenie lekarskie, czyli zwolnienie, że nie jest zdolny do pracy przez najbliższy tydzień lub więcej. Otrzymał silny zastrzyk, który postawił go na nogi. Co prawda do tej pory nie wiemy, co było przyczyną, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. W międzyczasie okazało się, że moja Mama będzie miała operację w Polsce, ale jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, co będzie się święcić i że stan zdrowia mojej Mamy się pogorszy. Po otrzymaniu telefonu od Taty od razu pojechaliśmy na lotnisko, żeby zmienić rezerwację lotu z Bogoty do Montevideo na lot do Europy w podobnej cenie. Udało nam się znaleźć lot do Londynu. Musieliśmy zapłacić jakąś różnicę, ale wtedy nikt nie myślał o pieniądzach a o czasie. Z Londynu lecieliśmy do Berlina, a stamtąd jechaliśmy do Polski. I wiecie co? Marco wykorzystał swoje oświadczenie lekarskie na swoją korzyść. Przebukowany lot odbył się 1-2 dni później niż ten, który miał być do Montevideo, bo nie było innej możliwości. Poza kartą od lekarza poproszono go o kopie kart pokładowych. Zwrócono mu 1 000 euro.

A co jeśli Twój bagaż nie przyleci z Tobą? Ukradną Ci komputer/aparat lub drogocenną biżuterię lub po prostu zachorujesz lub skręcisz nogę?

Przypadki chodzą po ludziach. Dodam, że poruszam tutaj przypadki mniej tragiczne.

Przed każdą podróżą studiujemy oferty firm, szczególnie tych zagranicznych, które oferują różne pakiety ubezpieczeń. Czasami wolimy wydać więcej, ale przynajmniej mamy gwarancję, że nikt się na nas nie wypnie, a wręcz udzieli profesjonalnego wsparcia.

Przywołam takie polskie przysłowie: “Firmy ubezpieczeniowe to złodzieje.” Jest w tym dużo prawdy, ale nikt nas nie oszuka, jeśli sami sprawdzimy wszystkie regulacje od A do Z.

W obecnej podróży wznowiliśmy nasz poprzedni pakiet, za który zapłaciliśmy około 350 euro / osoba na 6 miesięcy. Otrzymaliśmy 10% zniżki za wznowienie. Im dłuższy termin ubezpieczenia, tym taniej. Nowy pakiet na rok kosztował mnie 1650 zł / osoba, obejmuje on wszystkie kraje (również Ameryki Północnej).


Dobre ubezpieczenie podróżne to inwestycja w siebie i swoją rodzinę oraz nasze bezpieczeństwo!

Wypełnienie formularza zajmie Ci kilka minut, cały proces wykupienia ubezpieczenia przebiega online. Jeśli masz pytania, zadaj je konsultantowi, który rozwieje Twoje wątpliwości. Kilka minut później otrzymujesz polisę ubezpieczeniową na e-maila. Możesz ją też ściągnąć w PDF na telefon i przedstawić oficerowi przejścia granicznego, jeśli zapyta Cię o nie.


Masz pytania odnośnie naszego ubezpieczenia podróżnego? Nie wiesz, jaka opcja będzie dla Ciebie najlepsza? Potrzebujesz wskazówek? Napisz do nas na Facebooku lub w komentarzu.

airbnb


Zajrzyj do nas na Facebooka i Instagram – codziennie nowa dawka newsów z wyprawy. Będzie nam miło!

 

W tekście wykorzystane zostały zdjęcia z Pixabay.com
Related Posts
Jest 13 komentarzy
  • www.love-your-life.pl

    mega istotna kwestia, jako osoba, która przeżyła wypadek samochodowy, zawsze tego pilnuje.

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      to jest ważne nie tylko podczas podróży, ale również naszego codziennego życia. żyjemy tu i teraz, a owszem, ale nie zdajemy sobie sprawy, że zabezpieczenie (nie tylko nasze!) jest niezbędne, bo chodzi też o zabezpieczenie bliskich.

  • Kasia

    przyznaję bez bicia, że w czasie szalonych studenckich wypraw nawet nie pomyślałam o ubezpieczeniu w podróży. Dopiero gdy zaczęłam jeździć z córką po świecie nieco się ogarnęłam i bez ubezpieczenia się nie ruszamy 🙂

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Kasiu, to prawda. Mi bodajże kiedyś umknął rok ubezpieczenia podczas studiów, ale przyznam, że od dziecka pilnowałyśmy tego z moją Mamą…zawsze dmuchałyśmy na zimne. 🙂 Polecam Wam zajrzeć do oferty ubezpieczenia TrueTraveler. Pozdrawiam gorąco 🙂

  • Olka

    My od lat kupujemy ubezpieczenia podróżnicze na rok, ale na szczęście nigdy z żadnego korzystać nie musieliśmy. U nas najważniejsze jest to czy obejmują sporty wysokiego ryzyka.

  • Filip | Głodny Świata

    Podpisuję się oburącz. Przekopanie się przez wszystkie zapisy to czasem droga przez mękę (zanim wybrałem roczne ubezpieczenie podróżne, myślałem, że oszaleję), ale warto to zrobić: wiedzieć co i jak, czy elektronika na pewno jest ubezpieczeniem objęta (a jeśli tak, do jakiej kwoty), co dokładnie znaczy „opóźnienie w podróży”, czy na pewno możemy nurkować albo co obejmuje ubezpieczenie bagażu – i tak dalej, to lista bez końca :). Ubezpieczajmy się drodzy państwo! (nawet jeśli uważamy, że firmy ubezpieczeniowe to złodziejstwo i naciągactwo)

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Święte słowa Filipa. Podpisuję się pod nimi kilka razy 🙂

  • Adri

    Ja bez ubezpieczenia na zdrowie nigdzie się nie ruszam. Przekonałam się on tym na własnej skórze, kiedy to podczas naszej podróży po obu Amerykach w Chile w Patagonii musiałam być nagle operowana. Szpital zabrał mi jako gwarancję zapłaty mój paszport i nie mogłam opuścić kraju, aż moje ubezpieczenie pokryło wszystkie koszty. Stres był niesamowity, bo paszport zwrócono mi dwa dni przed wylotem!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Brzmi poważnie i wcale się nie dziwię! Adri, oby jak najmniej takich sytuacji i zawsze dużo zdrowia :). Pozdrawiam

  • Szymon

    Kupuję roczne ubezpieczenie w wersji ze sportami ekstremalnymi (wysokiego ryzyka). Całe szczęście nigdy nie musiałem korzystać – chyba, że liczyć uzyskiwanie wizy do Rosji na jego podstawie 😉

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Zawsze jakiś argument. A Szymon z usług jakiej firmy korzystasz?

  • Ewa

    Ubezpieczenie jest super ważne. Niestety wszędzie może nam się coś przytrafić, nikt nie może zakładać, że nic mu się nie stanie…

  • Łukasz | KzP

    No, można dużo o tym pisać. Spotkało mnie wiele różnych sytuacji przemawiających zarówno na korzyść, jak i negujących sensowność ubezpieczeń. Może dodam tylko mały komentarz do dyskusji. Czy oby na pewno chcemy zabezpieczać się przed kradzieżą w taki sposób? Takie ubezpieczenie jest cichym przyzwoleniem na rozwój patologi w społeczeństwie.

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • Acadia National Park the end of October When you feelhellip
  • NYC we miss you NYC where we could live forhellip
  • This place surprised us a lot We havent expected suchhellip
  • NYC it was a blast! Its nice to meet yahellip
  • Where am I? Good morning 7 am Lovely morning withhellip
  • With you everywhere! Till the end of the world hellip
  • Its what I call the real fall Somewhere on thehellip
Polacy w USA5 lat klubu polki