ROK W PODRÓŻY

Home / Lifestyle / ROK W PODRÓŻY

21 marca – magiczna data, z wielu powodów niewątpliwie ważna w naszym życiu. To pierwszy dzień wiosny, ale również dzień, w którym opuściliśmy Polskę, żeby kontynuować poprzednią podróż. Dodam jeszcze, że to jeden z moich ulubionych dni w roku, nowa pora roku, dłuższe dni orazi zaledwie 5 dni do moich urodzin, które uwielbiam świętować, szczególnie z moimi przyjaciółmi.  

Nie wiemy, kiedy zleciał ten czas! Podróż, która jeszcze się nie skończyła, ale zdecydowanie wiele nas nauczyła, nie tylko o nas samych, ale również o życiu, podejściu do wielu sytuacji, do ludzi i obcowania z przyrodą, zdystansowania się do problemów zostawionych za sobą.

To setki znajomości, kilkadziesiąt przyjaźni i przyjaciół na drugim końcu świata, na których możemy liczyć, o czym przekonaliśmy się w kilku podbramkowych momentach podróży. Były łzy radości, szczęścia oraz smutku oraz rozgoryczenie i euforia! Jednak osobiście wolimy nie wracać do sytuacji, które nas zasmuściły lub zestresowały, preferujemy rozkoszować się pozytywnymi chwilami pełnymi dobra, życzliwości, miłości i bezinteresownej pomocy.

Magdalena Pueblo Magico
MY PODRÓŻNICY

Kiedyś Nadia, autorka bloga Nadia vs World napisała, że nazywacie nas lekkoduchami, którzy nie przejmują się jutrem. Trafiła w samo sedno. Wiecie, to nie jest tak…My realizujemy swoje marzenia i plany. Idziemy za głosem serca z rozumem. To, o czym śniliśmy lub sobie wyobrażaliśmy jako dzieci i nastolatkowie wprowadziliśmy w życie: PASJA!

Mount Rainier NP

Myślimy o naszych bliskich i naszej przyszłości oraz utworzeniu rodziny, podobnie jak Ty, który założyłeś już rodzinę, ale nie wybiegając za daleko, ponieważ życie potrafi zaskakiwać i wtedy zmiany planów są rozczarowaniem jak niemoc ich realizacji. Być może kolejność naszych priorytetów jest inna, ale chcemy przeżyć życie na 200% i nie żałować, że nie pojechałem tam albo nie zrobiłem tego, a mogłem. Nie chcemy się ograniczać oraz nie oglądamy się na innych – TO

TO JEST NASZE ŻYCIE I NIKT GO ZA NAS NIE PRZEŻYJE!

Pragniemy jak najwięcej przekazać naszemu potomstwu, a ja jestem wręcz przekonana, że rodzic, który dużo odkrył i jest dojrzalszy, inaczej spojrzy na macierzyństwo z takim bagażem doświadczeń, jakie zdobył, podbijając świat, ucząc się języków obcych, kultury innych krajów, pokory, skromności, minimalizmu, poznając setki osobowości.

W życiu codziennym i rutynie nie wystawiamy siebie na takie wyzwania, jakie podejmujemy w podróży, w której każdy dzień przynosi nowe przygody. Podobnie jest z ćwiczeniem naszej cierpliwości i poczucia czasu. Czasami warto coś przeczekać i dać temu odpocząć, niżeli wałkować te same tematy po raz enty.

podróżowanie plaże

Podróże uczą słuchania, odnajdowania siebie w różnych, bardzo ekstremalnych warunkach (syf, zimno, gorąc, podłoga, ziemia, wydmy, dżungla, hamak, insekty, itp.). Uczymy się również wyrażania swoich opinii na dany temat, np. rzeczywistości danego kraju, a więc stawiamy czoła opiniotwórcom, którzy nie zawsze się z tym zgodzą. Całkiem niedawno znaleźliśmy się w bardzo specyficznym miejscu. Okazało się, że nasza 21-letnia Couchsurferka nie polubiła nas za naszą szczerość i stwierdzanie faktów, że Meksyk to nie raj na ziemi, jakim ona go widzi. Ale z jednej strony dobrze widzieć, że młoda osoba, która nigdy jeszcze nie podróżowała ani po swoim ojczystym kraju, ani poza nim, idealizuje swój kraj i widzi same jego pozytywne strony. Tylko, co to będzie kiedy wyjdzie poza strefę komfortu!?

PODRÓŻ VS RZECZYWISTOŚĆ

No właśnie! Podróże to również wyjście poza strefę komfortu i odwaga, na jaką się zbieramy.

Ponad 70% warunków, w których spaliśmy lub się myliśmy to żadne “kokosanki”, a dla większości z Was na pewno hardcore. Bo jak można się nie myć kilka dni albo spać w samochodzie lub przebywać w miejscu, w którym nie ma bieżącej wody lub łóżka, a insekty biegają nam pod nogami? Lodowata woda do mycia albo kąpiel w rzece!? A jednak można! I nie jest to powód do dumy, ale to jest sposób naszego podróżowania. Nie rozbijamy się po luksusowych hotelach (choć nie mam nic przeciwko!), pod każdym pięknym zdjęciem kryje się historia: zmęczenie, nerwy, pot cięknący po czole, biwakowanie na dziko, brak prysznica, jedzenie w plenerze, kilkadziesiąt przebytych kilometrów na pieszo, skorumpowana policja, choroba, łzy i inne.

warunki w podróży

ranczo w Meksyku

365 dni = 24 godziny/7 dni w tygodniu, które spędziliśmy razem. Nie będę Wam tutaj pisać o idealnym związku, ponieważ takie nie istnieją! Ale jak widzicie to kolejna podróż, tym razem dłuższa o kolejne 6 miesięcy, a my ciągle jesteśmy razem, nie puszczając naszych dłoni i wspólnie planując kolejne miesiące. Ciągle jest uczucie i chemia, jesteśmy zupełnie inni, każdy z nas walczy o swoje prawa i broni swojego zdania, ale to na pewno nie ulegnie zmianie. Mamy inne spostrzeżenia po zachodach słońca, odwiedzeniu danego miejsca czy też poznaniu ludzi. Ja jestem bardziej kapryśna, elastyczna i odporna na krytykę, natomiast Marco nie zawsze godzi się z krytyką, ale z drugiej strony bardzo głośno i bezpośrednio wyraża swoją opinię oraz na klatę przyjmuje ekstremalne warunki, w jakich czasami przebywamy. Każdy z nas wyciąga rękę w potrzebie.

zachód słońca w Meksyku

Podróże mogą bardzo poróżnić, ale również zbliżyć. Ja już na tyle znam Marco, że wiem, jak on zareaguje w wielu sytuacjach, czasami jego irytacja podczas kierowania samochodu, szczególnie w Meksyku, rozbawia mnie do łez, to niczym dobrym kabaret! W ostatnim roku bardzo się do siebie zbliżyliśmy!

Jesteśmy partnerami w przestępstwie, ale również przyjaciółmi. Możemy na siebie liczyć. Każdy z nas ma gorsze dni, jednak my już wiemy, kiedy nie podchodzić bez noża ;). Czasami lepiej przemilczeć gorsze momenty, niżeli drażnić wilka. A po burzy zawsze wychodzi słońce i wtedy z większym dystansem rozmawiamy o tym, co na sercu leży.

rok w podróży

Dzielimy obowiązki. Ja poszukuję nam miejsca do spania, szczególnie na Couchsurfingu lub wykorzystując moje kontakty, prowadzę bloga, robię pranie i sprzątam, a Marco prowadzi auto, planuje trasę i częściej gotuje ode mnie. Wspólnie decydujemy, co chcemy zobaczyć, bo każdy z nas ma inne zainteresowania i potrzeby. Public Relations vs Logistic.

PIERWSZY RAZ

Było dużo pierwszych razy. Pozwolę sobie wymienić kilka kluczowych i zjawiskowych momentów:

– Zorza Polarna na Alasce i w Kanadzie

– Wejście pod lodowiec Mendenhall na Alasce

– Pływanie z żółwiami w Akumal, w Meksyku

– Pływanie w kraterze wulkanu (Crater Lake NP)

– Kilkudniowe życie na łodzi z kilkoma osobami na Alasce

– Spotkanie z czarnym niedźwiedziem, grizzly, łosiem, kojotem

– Podziwianie skaczących wielorybów (Alaska i Meksyk)

– Łowienie łososi w Ketchikan na Alasce

– Zachwycanie się żywymi rozgwiazdami (Olympic National Park)

– Żeglowanie i sterowanie żaglówki nad Lake Tahoe w Kalifornii

– Kąpiel pod lodowatym wodospadem (Squaw Valley, Kalifornia)

– Wejście na szczyt piramidy Majów i Azteków (Meksyk)

– Podziwianie setki tysięcy wylatujących nietoperzy z jaskini (okolice Calakmul, Meksyk)

– Pływaniem w polodowcowym jeziorze (Kanada)

– Chodzenie po naturalnej termalnej jaskini (Hidalgo)

– Sandboarding po meksykańskich wydmach

– Prysznic w rzece (Yosemite NP, Kanada, Meksyk)

– Skromne Święta Bożego Narodzenia z cudownymi ludźmi (okolice Zahuatanejo, Meksyk)

– Jedzenie liści kaktusa (Meksyk)

– Degustacja chapulines (Meksyk)

– Wspólne chodzenie po górach (20 parę km dziennie w 30 st. upale)

Smoky Mountain
SKĄD MY MAMY KASĘ NA PODRÓŻE? BUDŻET I WYDATKI

Nie wygraliśmy w totka ani nie obrabowaliśmy banku. Jedni z Was wydają swoje oszczędności na zakup mieszkania, samochodów, ubrań, wakacje all inclusive, imprezy lub inne. My obecnie inwestujemy w podróże, czyli naszą pasję.

Podam Wam prosty przykład:
Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie na życie w mieście, w którym żyjecie? Na pewno minimum 2 500zł. My w podróży wydajemy około 900 $/ 2 osoby miesięcznie. Za nocleg nie płacimy (ponieważ korzystamy z Couchsurfingu lub śpimy w samochodzie), przez cały rok zapłaciliśmy za nocleg 2 razy, kiedy zatrzymaliśmy się na 8 dni w Bahias de Huatulco, żeby odpocząć + jeden nocleg w Valladolid. Dodatkowo nasze wydatki to paliwo, jedzenie, pamiątki oraz atrakcje.
Mój podróżniczy budżet się skończył, dlatego też od kilku miesięcy pracuję online. Blog od czasu do czasu pracuje na siebie, więc wtedy możemy pozwolić sobie na więcej.

Poza tym, jak wiemy, języki otwierają nam drzwi do zdobycia lepszej pracy, dlatego też inwestujemy w kursy lub lekcje prywatne. Moi Drodzy, w podróży możecie również nauczyć się kolejnego języka. My nauczyliśmy się hiszpańskiego i nie mamy zamiaru na tym zaprzestać. 🙂

Hidalgo Terme
No ale jak wyobrażamy sobie powrót do Europy bez oszczędności? To nie jest tak, że wracamy do domu, niczym syn marnotrwany. Mamy zarówno konto podróżnicze, jak i oszczędności na czarną godzinę. Jesteśmy przygotowani i ciągle myślimy oraz układamy strategię, jak lepiej żyć i zdobywać doświadczenie, rozwijać się, nie zostawiając za sobą swojej pasji. Pasja nie może umrzeć, bo wtedy umieramy MY!

Baja California
Na temat oszczędności pieniędzy na podróże i w podróży powstanie osobny post.

CZY ROK W PODRÓŻY TO DUŻO? 

Dla mnie zdecydowanie tak! Dla Marco? Trudno powiedzieć. On czuje, że mógłby wrócić do Europy na dwa tygodnie i ruszyć dalej. Myślę, że mężczyźni inaczej są związani zarówno ze swoją rodziną, jak i przyjaciółmi.

Moja tęsknota jest ogromna, coraz częściej myślę o szczęściu i euforii, jakie będą nam towarzyszyć, widząc się i przytulając się po tak długim czasie. W dobie rozwiniętych technologii jest łatwiej, ale nic nie zastąpi nam dotyku i zapachu drugiej osoby oraz szczerej rozmowy w cztery oczy tu i teraz. Będzie, co nadrabiać!
Pomimo iż mam twardą dupę i szybko podnoszę się po porażce, to nie potrafię schować w kieszeń swoich emocji i wspomnień.

sunset Crater Lake
Ogromnie podziwiam takich podróżników, jak Joanna Nowak z Gają (Somos Dos), które są w podróży od prawie 4 lat, Asię i Adama z Na Nowej Drodze (3 lata w podróży) oraz Paczki w Podróży, Bartka i Karolinę z Tropimy Przygody.


Chcielibyśmy podziękować Ci za to, że nam kibicujesz i nie przestajesz w nas wierzyć. Wasze miłe komentarze, słowa wsparcia i motywacji oraz rekomendacje miejsc są dużą częścią naszej przygody. Dziękujemy, że podróżujesz z nami! W ostatnim roku otrzymujemy od Was coraz więcej prywatnych wiadomości, e-maili, komentarzy z zapytaniami, co niezmiernie nas cieszy – oznacza to satysfakcję i powera do kolejnych działań. Jesteśmy wręcz przekonani, że to, co robimy ma sens i że przyczynimy się do spełnienia Twoich marzeń!

Dziękujemy! Grazie mille i do zobaczenia już niedługo :)!

escape


Zajrzyj do nas na Facebooka i Instagram – codziennie nowa dawka newsów z wyprawy. Będzie nam miło!

Related Posts
Jest 24 komentarzy
  • Ola

    Cudownie! Obserwuję Waszą podróż i tak sobie myślę, że będę próbowała namówić męża na coś podobnego 😉 Małą, miesięczną próbę mamy za sobą – zachód USA, spanie z podobnych warunkach jak Wy – da się przeżyć, bo podróżowanie samo w sobie jest cudowne 🙂 <3

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dzięki Ola! Miesiąc w USA to naprawdę mało – kraj jest przeogromny! Kibicujemy Wam i spełniajcie marzenia :). Dodam, że minimum roczna podróż albo już nawet 6 miesięcy daje się we znaki, miesiąc to pikuś. Kryzysy lubią wracać.

  • Gadulec

    Rok w podróży to też bardzo dużo! Ja Was mega podziwiam, bo dla mnie pół roku to taki optymalny czas. Szczególnie, że im dłużej, tym bardziej się oszczędza (my tyle co Wy na 2 osoby, wydawaliśmy w Ameryce Środkowej na jedną os (średnio) :P). Tylko my z CS korzystaliśmy sporadycznie i nie mieliśmy samochodu. Pozdrawiam już z Polski i kibicuję Wam cały czas!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Kinga, już bliżej niż dalej i zaczynamy kolejny etap :)!
      To prawda, ciśniemy pasa, ale my też dużo spaliśmy w aucie oraz używamy CS i wykorzystujemy wszystkie możliwe kontakty. Samochód w sumie też kosztuje, a szczególnie paliwo w Meksyku. Staramy się czasem znaleźć jakąś ekipę, ale nie zawsze się udaje i podróżowanie we dwójkę też jest fajne :).

      Liczę na spotkanie w Polsce <3

  • Anita

    Pewnie, że Wam kibicujemy! Z całego serca! Piękny tekst Ewelina. Podziwiamy Was za odwagę. Choć sami często wychodzimy poza własną strefę komfortu nie wiem czy mielibyśmy aż tyle odwagi, aby porzucić swoje “wygodne życie” i porwać się na aż taką przygodę. Inspirujcie danej, a my mamy nadzieję, że uda nam się kiedyś spotkać gdzieś na końcu świata 😉

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Anito, dziękuję Wam za te bardzo budujące słowa! Oczywiście, że się spotkamy – w Krakowie, prawda :)?

  • Ola

    Jesteście niesamowici 😉 Trzeba mieć odwagę by tak podróżować, też lubie zwiedzać ale chyle czoła takiemu ogromnemu wyzwaniu 😉 Smych sukcesów w wyprawie 😉

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Olu! To dopiero początek 🙂

  • Danuta Sz.

    Ewelinko, ja również Wam kibicuję z olbrzymią przyjemnością. Podziwiam Was za odwagę, determinację i wielką wolę ciągłego odkrywania świata także dla nas. Dzisiejsza lektura Twojego bloga mocno mnie wzruszyła: pięknie piszesz o Waszych przygodach i emocjach, a te emocje udzielają się czytającym… Dziękuję i proszę o jeszcze 🙂

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękuję Pani Danusiu! Cieszę się ogromnie, że nas czytacie i zaglądacie na bloga. Liczba czytelników rośnie, a ja wiem, że to, co robimy ma sens, dzięki Wam – czytelnikom. 🙂
      Pozdrawiam gorąco i obiecuję, że będzie więcej!

  • KasiaN

    Bravo Wy i oby tak dalej. Odwagi i niegasnącej pasji!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Kasiu! Uściski 🙂

  • Paulina

    Cudowności! Bardzo inspirująco! Uwielbiam tą listę “pierwszych razów” – to takie wspaniałe, serio. Kiedyś właśnie natrafiłam na pytanie “kiedy ostatnio robiłeś coś pierwszy raz?” i to daje do myślenia, jak bardzo grzęźniemy w stagnacji.
    Gratuluję z całego serca! I trzymam kciuki.
    Pozdrawiam z gorącego Omanu!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Paulino i życzymy samych cudownych przygód w Omanie!

  • Somos dos - Migawki z podrozy Malej i Duzej

    “(..) pod każdym pięknym zdjęciem kryje się historia: zmęczenie, nerwy, pot cięknący po czole, biwakowanie na dziko, brak prysznica, jedzenie w plenerze, kilkadziesiąt przebytych kilometrów na pieszo, skorumpowana policja, choroba, łzy i inne.(…)” – ja jeszcze dodam, ze to “inne” jest bardzo, bardzo pojemne. Podróżowanie niskobudżetowe nie jest łatwe, wymaga pewnej kombinacjji cech i ciagłej, niekończącej się ciekawości świata, która nas wyszystkich, tak podróżujących napędza. Nie zliczę ile razy płakałam ze zmęczenia, ze zniechęcenia, ze złości, z frustracji, starając się objąc role mamy, podróżniczki i blogerki. Ale mimo wszystko jade dalej. Dlaczego? Bo to niewielki promil tej podróży, która niesie w sobie olbrzymie morze doświadczen, radości, zachwytów i zdumień, tych niezwykłych i bardzo pozytywnych – nad pięknem świata i ludzi!..

    Ps. Dziękujemy za wspomnienie nas w tekscie. A popodziwiać zdecydowanie możemy sie na wzajem 😉

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Zgadzam się z Tobą w pełni. To “inne” jest baaaaardzo pojemne! Ja też wrzeszczałam z nerwów i stresu albo padałam ze zmęczenia i niemocy, ale dzięki temu mam więcej pokory i dystansu do wielu sytuacji. Ciebie Joanno trzeba podziwiać jeszcze bardziej, ponieważ łączych kilka roli na raz! My jesteśmy bogatsi od tych wszystkich milionerów o doświadczenia i emocje oraz obrazy, jakie mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy.

      Uścisków moc!

  • Kamila

    Z jednej strony zazdroszczę Wam takiego podróżowania i chciałabym przeżyć to samo, ale z drugiej muszę przecierpieć każdą, nawet najmniejszą podróż.

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Kamila, życzymy Ci dłuższych podróży, ale te mniejsze też są fajne i dłużej trzymają chęć odkrywania i podziwiania.

  • Cieplik

    Gratuluję! 24/7 przez 365 dni razem brzmi magicznie – to świetnie, że dobrze się Wam układa 🙂

    No i życzę kolejnych takich lat 🙂 🙂 🙂

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Cieplikowi! Iiii już niebawem będziemy podziwiać Ciebie i również Ci kibicować :).

  • Olinka

    grandi voi!!! juz nie moge doczekac sie sciskania😍😍😍 dzieki wam zobaczyłam masę pięknych zdjec miejsc w których jeszcze nie udało mi sie byc czując ze jestem tam z wami:) do zobaczenia niedługo !

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Grazie Cara! Dziękuję Kochana i do szybkiego <3 Love

  • Marta

    Wow super! Przepiękna podróż i jakie wspomnienia! A lista rzeczy zrobionych “po raz pierwszy” zachwyca 🙂

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękuję Marto! I oby więcej tych “pierwszych” razów 🙂

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • Huasteca Potosina MX Who has visited Mexico and skipped this
  • Have you ever seen a pink lake? Here weve seen
  • Sailing day by Lake Tahoe in California Feeling that European
  • How was our first good bye said to the USA?
  • The first stage of our over 1year trip is going
  • It would be great to be back in NYC nyc
  • Some places will remain forever as great memories and little
parki narodowe usaPrzewodnik po Kanadzie