SĄ MIEJSCA WAŻNE I WAŻNIEJSZE…

Home / Projekty / Klub Polek Na Obczyźnie / SĄ MIEJSCA WAŻNE I WAŻNIEJSZE…

…PODOBNIE JEST Z LUDŹMI…

Zawsze powtarzałam, że nie przywiązuję się do miejsc…a przywiązuję się do ludzi. Nie obalam, ale coraz częściej się zastanawiam, jak to jest z tymi miejscami, które odwiedzam, w których mieszkam bądź pomieszkuję, które odkrywam. I chyba sama jeszcze tak do końca nie wiem…Pewnego dnia mnie olśni i uświadomię sobie, czym dla mnie są… Ale jedno jest pewne, te, które Wam opiszę, na pewno są dla mnie ważne, a niektóre z nich ważniejsze.

W życiu towarzyszą nam różne sytuacje. Nie wszyscy z Was wiedzą, ale moje życie przewróciło się do góry nogami, z dnia na dzień przerwałam podróż dookoła Ameryk i wróciłam do mojego rodzinnego domu (PRZECZYTAJ). Wiadomość, jaka została mi przekazana, wzbudziła we mnie niezliczone emocje. Walczyłam o osobę, która całe życie była dla mnie autorytetem, która nauczyła mnie kochać drugiego człowieka i żyć pełnią życia (ponieważ dała mi ten komfort i możliwość), za którą wskoczyłabym w ogień. Straciłam ją…

Do dzisiaj nie mogę się pozbierać. Średnio co kilka lat dotyka mnie jakaś przykra sytuacja, która budzi pewną traumę. Po każdej z nich zbieram się, układam sobie wszystko od nowa i powstaję.

O każdym etapie mojego życia przypominają mi MIEJSCA, w których tworzyłam coś nowego, dojrzewałam i poznawałam siebie.

O Polsce i Włoszech mowię: MÓJ DOM.

KOCHAM:

Mój RODZINNY DOM, choć już nigdy nie będzie taki jak dawniej. Lubię w nim być. Lubię te lasy i góry, które go otaczają. Bardzo utożsamiam się z tym miejscem.
Choć wiem, że wracam do niego i nigdy nie przywita mnie Mama, która najwięcej czasu spędzała w kuchni, a ja razem z Nią, prowadząc kilkugodzinne pogaduchy przy kubku pysznej herbaty i domowych smakołykach.

Mimo wszystko DOM – niekoniecznie wolnostojący budynek – zawsze będzie mi się kojarzył z dzieciństwem, Polską, pysznym jedzeniem i ciepłem rodzinnym, którego ostatnio bardzo mi brakuje.

wojcieszow

Mój DRUGI DOM, czyli Włochy. Broniąc pracę magisterską i robiąc sobie rok przerwy od pracy w korpo, nie myślałam, że kiedykolwiek wyląduję we Włoszech na stażu, a tym bardziej, że poznam Włocha w Polsce, który skradnie moje serce, na punkcie którego po prostu zwariuję, i z którym będę dzieliła swoje pasje. Owszem, uczyłam się włoskiego, moja miłość do Italii rosła z każdym dniem, ale żeby od razu się tam przeprowadzić? Jak to było naprawdę, przeczytacie TUTAJ.

Dlaczego Włochy nazywam drugim domem? Spędziłam tam dwa intensywne lata, nie było łatwo, ale w bardzo krótkim czasie osiągnęłam bardzo dużo (również zawodowo). Nauczyłam się języka, poznałam włoską biurokrację od podszewki, mieszkałam w cudownej Padwie z wyjątkowymi ludźmi (za którą bardzo tęsknię), a przede wszystkim rodzina Marco przyjęła mnie ciepło i jest teraz częścią mojego życia (a o tych włoskich Mamach mówi się, że są zazdrosne i nadopiekuńcze, nie wspominając o Włoszce teściowej, która podobno utrudnia życie partnerce jej syna – a to ciekawe!)

Co tu dużo mówić, tęsknię za dolce vita i pięknem tego kraju.

perugia

otranto

GÓRY, w górach się wychowałam, w górach dorastałam. To Karkonosze są bliskie mojemu sercu. Wiąże z nimi nastoletnie wspomnienia kilkudniowych wypadów w góry. Pamiętam, jak brałam udział w rajdach górskich. W gimnazjum miałam wychowawcę, który na jednej z wycieczek w góry zdradził nam, że gra na gitarze i wtedy wszystkie wieczory spędzaliśmy przy ognisku, śpiewając polskie klasyki. Takie integracje były magiczne.

gory kaczawskie

BAŁTYK, nie przejdę obojętnie obok propozycji spontanicznego wyjazdu nad morze. Moje pierwsze wakacje były nad Morzem Bałtyckim, miałam może 2 latka, spędziłam je z Mamą, a Tata zrobił nam niespodziankę i dołączył pod koniec naszego pobytu. Tak, ten moment pamiętam jak przez mgłę. Od tamtej pory co roku jeździłam nad polskie morze. Do worka wspomnień należą też kolonie. Mój pierwszy obóz, miałam 7 lat i długie włosy aż do pasa…trudno było ogarnąć ten chaos na głowie w spartańskich warunkach. Pamiętam kolonijne dyskoteki, chrzest, platoniczne miłości. Chyba sama nie jestem świadoma, co ja tak naprawdę pamiętam. To blogowe teksty przywracają mi wiele wspomnień.

morze baltyckie

UWIELBIAM:

NORWEGIĘ, krainę fiordów, w której pobyt sprawił, że podniosłam się…po moim zawodzie miłosnym. Miałam 21 lat, jeszcze wtedy wydawało mi się, że poza zdradą i byciem oszukaną…nie może mnie spotkać już nic gorszego. Myliłam się. Ale do wszystkiego trzeba dojrzeć. Życie musisz przeżyć, nikt go nie przeżyje za Ciebie.

preikestolen

Tam zaczynałam wszystko od nowa, a to wszystko za namową mojej przyjaciółki Emilii. W krótkim czasie zarobiłam swoje pierwsze duże pieniądze, odbiłam się psychicznie…W Norwegii zobaczyłam, że można żyć inaczej, spokojnie i godnie, choć uświadomiłam sobie też, że nie jest to miejsce dla mnie (bynajmniej nie teraz). W Norwegii dostrzegasz piękno natury, to przyroda jest ponad człowiekiem.

flam
flam view
Spędziłam tam trzy kolejne sezony wakacyjne, czyli 4 lata z rzędu wakacje wyjęte z życia, ale nie żałuję! Każdy wyjazd nauczył mnie czegoś nowego, przede wszystkim zdobywałam doświadczenie, miałam ciągły kontakt z językiem angielskim i klientem zagranicznym, a najważniejsze, dowiedziałam się prawdy o sobie.

preikestolen 1

Chciałabyś/chciałbyś wiedzieć jak znaleźć pracę w Norwegii? Gdzie szukać? Ile będziesz w stanie odłożyć? Napisz do mnie: contact@oneway2freedom.com lub skomentuj post, na który odpowiem.

Dodałabym jeszcze, że uwielbiam WROCŁAW, ale o tym mieście mogłabym pisać bez końca. 6 cudownych lat -studiów i pracy. Życie we Wrocławiu otworzyło mi oczy na świat i pozwoliło zawiązać przyjaźnie na dobre i na złe.

Każde z tych miejsc kryje w sobie coś, czego nie potrafię (jeszcze) ująć jednym słowem. Potrafię opisać, przywołać wspomnienia i emocje.
Na wszystko przyjdzie przyjdzie czas. Kiedyś znajdę to właściwe słowo, które opisze każde z tych miejsc.

 


Tekst powstał w ramach jesiennego projektu „5 ważnych miejsc”  KLUBU POLEK NA OBCZYŹNIE

klub polki

Related Posts
Jest 9 komentarzy
  • Karolina

    Każde odwiedzone miejsce, zostawia w nas jakiś ślad. A co dopiero miejsca, w których mamy szansę spędzić dłuższy czas. Może tym słowem, którego szukasz, mogłoby być przywiązanie? Mimo wszystko 🙂 Tak jak Ty, bardziej przywiązuję się do ludzi, niż do miejsc, ale jednak te, w których jestem dłużej, które stają się moim domem, pozostają gdzieś tam we mnie, nawet jak jestem daleko….

  • Agnieszka

    Z każdego wyjazdu przywozimy ze sobą nowe przeżycia i przemyślenia. Zupełnie inaczej zaczynamy postrzegać otaczającą nas rzeczywistość i bardziej doceniamy rzeczy wcześniej dla nas oczywiste.
    Co do Norwegii – od jakichś dwóch lat myślimy, żeby tam wyjechać, ale chcielibyśmy pracować rozwijać się w swoich zawodach. Słyszałam jednak, że nie za bardzo chcą tam przyjmować Polaków z wyższym wykształceniem na dobrych stanowiskach. Zresztą, nawiązując do tego co napisałam na początku, im więcej jeździmy, tym mniej chcemy wyjechać z Polski.

  • Marta

    A może to nostalgia? Tęsknota za czymś co minęło, z czym wiążą się miłe wspomnienia. Za tym, co było ważne, co nas ukształtowało…

  • Natalia

    A ja się przywiązuję i do ludzi i do miejsc i do rzeczy. Dlatego nigdy nie odważyłam się na dłuższy wyjazd, zamieszkanie za granicą. Przeprowadzki to zawsze by dla mnie koszmar – tęsknota za starymi śmieciami i trudność w aklimatyzacji do nowego miejsca.

  • Asia (Lisy w drodze)

    Podróże rozwijają, nakręcają na dalsze, przywołują radosne wspomnienia i niosą ogromne doświadczenie w naszym życiu codziennym. Dla mnie są częścią mojego życia.

  • Zacisze

    Marze by podróżować po całym świecie, jedyne co mnie ogranicza to niestety finanse:/

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Jest dużo sposobów na tanie podróżowanie. Np. wolontariaty, portal WorkAway, autostop i wiele innych. Służymy wskazówkami i trzymamy kciuki za realizację marzeń <3

  • Przyjazne Życie

    Dla mnie miejsca w podóży już nie są ważne. Pamiętam jeszcze jak kilka lat temu planując wyjazd robiłam listę miejsc, które chce zobaczyć, teraz bardziej wybieram miejsca gdzie mogę spotkać ludzi, porozmawiać, dowiedzieć się o ich codziennym życiu i to tworzy dla mnie największą wartość. Norwegię odwiedziłam pare lat temu. Uwielbiam ten kraj! Ludzi i ich przyjazne nastawinie, chęc pomocy i oczywiście krajobrazy 🙂

  • Aneta

    Piękne miejsca, fotografie i na pewno wspomnienia 🙂

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • The northern lights in Norh Pole in Alaska The phenomenonhellip
  • Feeling like in a fairy tale Once upon a timehellip
  • In Alaska we spent 3 days on the boat exploringhellip
  • Last day in Banff CA when the winter storm passeshellip
  • Canada is a real paradise of glacier lakes like thishellip
  • From summer to winter Banff  its been said thathellip
  • Kings Canyon I was really surprised how beautiful you arehellip
w zdrowym ciele zdrowy duchkalendarz-polki-2017