Hiszpania widziana naszymi oczami

Home / Podróże / Hiszpania widziana naszymi oczami

Przylecieliśmy do Walencji, ale udaliśmy się na kilka dni do Alicante. Podróż do tej miejscowości przebiegła w towarzystwie argentyńsko-hiszpańskim. Skorzystaliśmy z taniej opcji BlaBlaCar. Kierowcą była Eva – tancerka, która ukończyła szkołę na Kubie a pasażerami my i Gabriela-Argentynka z jej 6- letni synek. Pomimo iż nasz hiszpański jeszcze kuleje, świetnie się dogadywaliśmy. Każdy z nas miał okazję podzielić się historiami z życia.

ALICANTE

Wysiadamy blisko portu, szukamy mapy miasta, żeby trafić do naszego hosta (korzystaliśmy z airbnb) Alicante to typowy kurort turystyczny, tłumy w centrum, miejska plaża wąska i zaludniona, na której, poza turystami spotkasz dużo imigrantów z Ameryki Południowej. Uliczki w centrum miasta niestety, ale nie świecą czystością.

IMG_20150815_143841

Dla fanów ładniejszych plaż możemy polecić San Juan, do którego dojeżdża tramwaj L4 i autobusy nr 21, 22 – odjazd z centrum miasta spod portu. Koszt biletu w jedną stronę to 1,45€, zakup u kierowcy. Plaża San Juan jest bardzo szeroka, a tym samym widok na morze wydaje się bardziej otwarty.

W centrum miasta znajdziesz dużo lokali z tapas-snakami, przekąskami w postaci np.kanapek z mięsem i sosami oraz tzw. cervecerie, gdzie można skosztować zimnego piwka. Tani i godny  polecenia lokal  to 100 Montaditos, np. w niedzielę jedzenie jest tam za 1€. Zamówienie sam zapisujesz na kartce, którą zostawiasz przy barze, później wyczytywane jest z Twoje imienie do odebrania jedzonka. Całkiem niezłą i tanią sieciówką jest też Taco Bell. Ale oczywiście nie brakuje miejsc, gdzie można zjeść paella czy też frutti di mare. Przekrój cen różny od min 9€.

IMG_20150815_190924 IMG_20150815_212531

Mając porównanie z życiem w Italii, na pewno warzywa,owoce i pieczywo są tańsze, jednak mięso nawet podwójnie droższe. Więc jeśli ktoś z Was był w północnej i środkowej części Włoch ma jakikolwiek obraz cen.

Świeże mięso, ryby, warzywa i owoce można zakupić na lokalnym targu blisko centrum – Mercados.

Na temat zabytków i tego, co można zobaczyć nie będziemy się szczególnie rozpisywać, zresztą nie ma też tego za dużo. Na pewno, nie można odpuścić Castello de Santa Barbara. Jeśli komuś nogi będą odmawiać posłuszeństwa jest też winda – od godziny 19.45 wjazd za darmo. Choć wejście na zamek to sama frajda i niesamowite widoki z każdej strony. W ciągu dnia odradzamy wycieczkę w to miejsce ze względu na wysoką temperaturę i ryzyko przegrzania organizmu. O zmierzchu niebo nabiera cudnych kolorów.

DSC_0022DSC_0025DSC_0028DSC_0050DSC_0064DSC_0069DSC_0076DSC_0089DSC_0098

VALENCIA

Bez drobnych przygód nie mogło się obyć. Umawiasz się z gościem przez BlaBla Car, który już dzień wcześniej wydaje Ci się dziwny. Tworzy grupę na Whatsaapie z 10 osobami, na której każdy pisze w innym języku i nie wiesz, o co chodzi, po jakimś czasie usuwa Cię z tej grupy i pyta o miejsce, w które ma po Ciebie pojechać. Jak się okazuje, na drugi dzień nie zjawia się i nie odbiera od Ciebie telefonu. Teraz pytanie, jak się dostać do Walencji? Za dużego wyboru nie ma. Autobus jedzie za długo i kosztuje mniej więcej tyle, co pociąg, pociągi w godzinach popołudniowych nie jeżdżą za często a min.cena to 18€, jeśli zakupisz go online. Bez zastanowienia poprosiliśmy naszego hosta o udostępnienie komputera, choć wcale nie uśmiechało nam się kupować tych biletów, ale podróże zaskakują. Zawsze można było autostpować, tyle, że nie była to odpowienia godzina.

IMG_20150818_153449

check in na dworcu

IMG_20150818_172115

train ticket

W Walencji wylądowaliśmy w dawnej dzielnicy rybackiej, El Barro Cabanyal – specyficzne miejsce, ulice przypominają miasteczka krajów Ameryki Południowej. Beztroskie życie, muzyka w tle, ludzie siedzący przy domach. Nie byliśmy świadomi, że będziemy mieszkać właśnie tam. Więc jeśli chciałbyś mieszkać blisko morza w Walencji, które niczym szczególnym nie urzeka, zastanów się czy będzie Ci odpowiadał taki klimat. Nam się podobało!

IMG_20150824_115628IMG_20150821_105328 IMG_20150821_105138

Komunikacja miejska działa dobrze. Opłaca się kupić bilet na 10 przejazdów, który kosztuje ok. 8.50 €, można go wykorzystać dla kilku osób i później doładowywać kartę.

Co warto zobaczyć w Walencji?  My rozpoczęliśmy nasze zwiedzanie od części Ciudad de las Artes y las Ciencias (Miasteczko Sztuki i Nauki), w której znajduje się m.in. Oceanarium.DSC_0128

Jest ono największym tego typu obiektem w Europie. Trzeba liczyć się z  długimi kolejkami, szczególnie w sezonie i w weekendy. Miejscówka jest bardzo ciekawa. Dla pasjonatów selfie są ciekawe perspektywy do zdjęć. 🙂

DSC_0165         DSC_0107 DSC_0115 DSC_0122 DSC_0130 DSC_0160 DSC_0161

Byliśmy pełni energii, więc postanowiliśmy pójść w stronę Plaza del Ayuntamiento, czyli Placu Ratuszowego. Jest największym placem w Walencji i generalnie zrobiliśmy sobie kilkukilometrowy spacer wydawałoby się parkiem (Ogrody Turii- kiedyś przepływała tam rzeka), który jest przepiękny i można podziwiać po drodze kilka ciekawych budynków, a tym samym odpocząć lub zrobić sobie przerwę na lunch, rozkładając kocyk na trawce.

Warto zwrócić uwagę na Katedrę Santa Maria, a jej częścią jest ośmioboczna dzwonnica Miguelete, uważana za symbol miasta, Plaza del la Virgen, Mercado Central, gdzie można kupić dużo dobrego jedzonka, stacja kolejowa i jej wnętrza – coś pięknego – i Torres de Serranos.

W Walencji nie omieszkaliśmy zajść do naszego 100 Montaditos i znaleźć miejsca z najlepszymi churros w mieście, czyli lokalu utrzymanego w tradycyjnym charakterze, z pięknymi płytkami w środku – Horchateria de Santa Calina.

DSC_0228

Nie podlega żadnej wątpliwości, że Walencja jest straciekawym miastem!

Wkrótce duuużo zdjęć!

Related Posts
Jest 4 komentarzy
  • KIMAK KAU

    I every time spent my half an hour to read this blog’s content everyday along with a
    cup of coffee.

    • OW2F
      OW2F

      Dear, good to read it! Enjoy then 🙂

  • Olga Nina

    Mieszkam w Hiszpanii, ale nie byłam jeszcze w Alicante, bardzo ładne zdjęcia, szczególnie te z zamku o zachodzie! Zapamiętam plażę San Juan 🙂 100 Montaditos faktycznie fajna sprawa 🙂 W Walencji byłam kilkakrotnie, więc nic mnie nie zaskoczyło w Waszej relacji, ale i tak przeczytałam z przyjemnością.

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Olga, dziękujemy bardzo i polecamy się na przyszłość! Tym razem stawiamy na Amerykę Południową. Zaglądaj do nas częściej 😉

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • The northern lights in Norh Pole in Alaska The phenomenonhellip
  • Feeling like in a fairy tale Once upon a timehellip
  • In Alaska we spent 3 days on the boat exploringhellip
  • Last day in Banff CA when the winter storm passeshellip
  • Canada is a real paradise of glacier lakes like thishellip
  • From summer to winter Banff  its been said thathellip
  • Kings Canyon I was really surprised how beautiful you arehellip
Unexpectedkindness is themost powerful,least (2)umbria