BRAZYLIJSKIE PEREŁKI

Home / Podróże / Ameryka Południowa / BRAZYLIJSKIE PEREŁKI

Brazylia zajmuje niemal połowę Ameryki Południowej. Graniczy aż z dziesięcioma państwami. Północ kraju znacznie różni się od południa, co widać również poprzez kulturę i zachowanie społeczeństwa. Pomimo ogromnego kontrastu, kulejącego systemu edukacji i bezpieczeństwa, spotkasz bardzo uśmiechniętych i pomocnych ludzi! Brazylia to dziewicze plaże, dzikie wodospady, dużo zieleni, ryżu, fasoli. To samba, karnawał, sportowe wydarzenia, sporty wodne, plantacje kawy i kakao, przepyszne owoce i wiele innych.


Zanim przejdziesz do kolejnej części tekstu, obejrzyj to VIDEO .


Kiedy powiedziałam moim rodzicom i przyjaciołom, że wyjeżdżam do Brazylii, wszyscy pisali nam czarne scenariusze. Spędziliśmy tam trzy niesamowite, kolorowe i pełne przyjaźni miesiące, których nie zamienilibyśmy na nic innego. To była przygoda życia i w głębi duszy tęsknię za bezludnymi plażami oraz naszymi przyjaciółmi, których domy są zawsze dla nas otwarte.

A jaka jest Brazylia w sercach i wspomnieniach blogerów podróżniczych?

CHOROBA ZWANA MARAVILHOSĄ

„<<Nie dziwię się, że tu wracasz>> – napisała mi czytelniczka mojego bloga, podróżująca po Brazylii. – <<To co zapamiętam na całe życie z tej podróży to LUDZIE. Znamy 3 słowa po portugalsku, a ludzie pomagają nam na każdym kroku>>. Dokładnie tak jest – w Brazylii najwspanialsi są właśnie jej mieszkańcy – serdeczni, pomocni, życzliwi, a radością życia mogliby obdzielić resztę świata. Co jeszcze jest cudownego w Brazylii, co ciągnie mnie tam co roku? Przyroda! Nie tylko oszałamiające wodospady Iguaçu, majestatyczna Amazonka i bajkowe plaże. Pełno tu płaskowyżów, jezior, rzek, rozlewisk, mokradeł, lasów – te malownicze krajobrazy do dzisiaj mam przed oczami i co roku odkrywam kolejne.

MiranteDaJanela-ChapadaDosVeadeiros

Brazylia to przebogata kultura, stworzona przez przybyszy z wielu krajów i kontynentów. Dla mnie najbardziej porywająca jest afrykańska mieszanka stanu Bahia, gdzie słychać dźwięki bębnów, berimbau, gdzie Afryka jest obecna dosłownie wszędzie.

Salvador

W tak krótkim wpisie nie sposób wymienić wszystkich atutów Brazylii, ale uwierzcie mi, znam osoby (poza mną!), które po jednej podróży chcą tam wciąż wracać. Zaraziły się bowiem wirusem nieuleczalnej choroby, zwanej maravilhosą (od Cidade Maravilhosa – Cudowne Miasto, jak nazywane jest Rio de Janeiro).”

Ania
Caipiroska.pl (Portal o Brazylii)

PIERWSZA „WIĘKSZA” PODRÓŻ POZA EUROPĘ

„Brazylia była naszą pierwszą „większą“ podróżą poza Europę, więc powiedzenie, że zachwyciło nas w niej niemal wszystko, nie będzie grubą przesadą. Jednym z miejsc, które najbardziej zapadło nam jednak w pamięć i do tej pory przyprawia o przyjemne dreszcze na plecach, jest fawela Vidigal, położona na obrzeżu Rio de Janeiro, kawałek za plażami Leblon i Ipanema. Cisza, spokój, z dala od zgiełku i wspaniały widok na miasto, rozciągający się ze wzgórza Morro de Dois Irmãos. Dodatkowo mieszkaliśmy w hostelu, którego największe z okien otwierało się prosto na błękitną toń Oceanu Atlantyckiego.

18852489753_a8d245304d_k

Rio to tłoczne i głośne miasto, więc najbardziej odpoczęliśmy na Ilha Grande i w Paratach. W przypadku tych drugich aż prosi się by odwiedzić je podróżując z Sao Paulo do Rio de Janeiro. To małe, kolonialne i urocze miasteczko zdecydowanie zasługuje na uwagę. Z nóg powaliła nas też potęga wodospadów Iguazú. Nie sposób je opisać, trzeba pojechać, zobaczyć na własne oczy i – co najważniejsze – doświadczyć na własnej skórze.

rio

Nie mogłabym też nie wspomnieć o naszej największej kulinarnej miłości – açai w absolutnie dowolnej postaci, choć najlepiej wchodziły serwowane w Paratach bowle. Tylko sobie wyobraźcie: nie dający żyć upał i wilgoć, więc zamawiacie zmiksowane, mrożone amazońskie jagody z dodatkami, o których nawet nie śniliście – od świeżych owoców, przez dowolnej maści orzeszki i posypki. Właśnie tak wyglądają i smakują nasze najpiękniejsze wspomnienia z Brazylii. I wbrew pozorom wcale nie jest to Jezusek z Rio!”

Karolina i Piotr
Oopssidedown.com

BRAZYLIJSKA FASCYNACJA

Brazylia to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Brazylia mnie zwyczajnie onieśmieliła. Sprawiła, że poczułam się jak mała dziewczynka, otwierająca szeroko oczy na nowy, fascynujący, a zarazem nieco przerażający swym ogromem świat. Moja fascynacja tym krajem dorastała powoli. Ponowna, samotna tym razem podróż miała być lekiem na złamana serce. I tak jak to serce poskładała do kupy, tak na koniec ponownie je rozdarła. Do dziś czuję bowiem drobne igiełki tęsknoty, typowe saudade za utraconą rzeczywistością, w której żyłam przez osiem miesięcy. Często myślę o marzeniach, które tam zrealizowałam, momentach, które utkwiły mi w pamięci i przyjaźniach, które trwają do dziś!

Park Narodowy Serra da Capivara

Z nostalgią wspominam, kiedy w któryś poniedziałek syn właściciela mojej ulubionej knajpki Restaurante Ita, uśmiechając się szeroko i mówiąc „minha linda, my tu gotujemy już od dwóch pokoleń, a tu masz deser gratis ”, postawił przede mną talerz z tradycyjnym virado à paulista (ryż, fasola, cienki steak, kiełbaski czosnkowe, zasmażany jarmuż oraz jajko sadzone) i słodki krem z avokado, skropiony sokiem z limonki. To potrawa rodem z São Paulo, mojego São Paulo, w którym spędziłam kilka najlepszych miesięcy życia. W Brazylii spełniłam jedno z największych archeologicznych marzeń. Gdzieś pośród pustkowi Piauí, prażona bezlistosnym słońcem, w 40- stopniowym upale, stanęłam oko w oko ze sztuką naskalną, której korzenie sięgają tysiące lat wstecz.

panorama Sao Paulo z Edificio Martinelli

W Brazylii odkryłam również, że aby przetrwać amazoński upał, trzeba zachowywać się dokładnie tak jak on, czyli trwać w miejscu nieruchomo i pozwolić mu obezwładnić ciało w bezwolnym lenistwie. I trwałam tak zawieszona w czasie, przestrzeni i dusznym, rozgrzanym powietrzu w trakcie 4-dniowego rejsu z Manaus do Belém.
Brazylia nauczyła mnie samotnego podróżowania, obserwowania i opowiadania o doświadczeniach. Dała lekcję prawdziwego życia, a wyciągnięte wnioski, te osobiste i te podróżnicze są ze mną do dziś. Pokazała, że potrafię przekraczać granice własnych możliwości, wychodzić ze swojej strefy komfortu i ryzykować aby osiągać cele.Muito obrigada por tudo meu amado Brasil!”

Julita
Archeopasja

FAWELA VIDIGAL I CHAPADA DIAMANTINA

„Wzgórze Vidigal jest moim ulubionym miejscem w Rio. Wspinanie się po ulicy faweli może dać w kość w upalny dzień, ale na samej górze czeka nagroda: pyszne açai kupione za połowę ceny, którą musielibyśmy zapłacić w Leblonie czy na Copacabanie. Idąc jeszcze wyżej, znajdziemy się na Dois Irmãos, skąd rozciąga się najpiękniejszy widok na Rio de Janeiro. I wcale nie ma na to biletów wstępu!

Rio

Położony kilka godzin jazdy od Salvador de Bahia Park Narodowy Chapada Diamantina to atrakcja dla tych, którzy lubią przyrodę i długie wędrówki, podczas których można się schłodzić w licznych wodospadach i zrobić mnóstwo ładnych zdjęć.

chapada diamantina

Dla romantyków takich jak ja miasteczko Lençois jest idealnym miejscem na złapanie weny i odnalezienie spokoju w rytmicznej i hałaśliwej Brazylii.”

Wiola
starczewska.com

KNAJPKA BIP BIP

„Podróż zaczęliśmy w Rio de Janeiro, wpadając w głęboką wodę milionowego miasta czuliśmy się zagubieni. Tyle turystycznych miejsc, a z drugiej te, które każdy spotkany człowiek radzi omijać szerokim łukiem. Są też miejsca znane tylko miejscowym, rozchodzą się o nich plotki, ale bez wskazówek trudno je odnaleźć. Takim miejscem jest knajpka o nazwie Bip Bip.

bar bip bip rio

Byliśmy tu umówieni z naszym hostem Henrique. Najgorsze w tym było to, że przechodziliśmy kilkakrotnie wzdłuż miejsca, gdzie miał się znajdowac ten muzyczny przybytek i nie było po nim śladu. Zaczynaliśmy się bać, że już nigdy nie spotkamy ani Henrique ani naszych plecaków. Niespodzianką było nagłe pojawienie się knajpki, która mieściła się w lokalu wielkości garażu. Pojawił się właściciel, niezmienny od 50 lat, muzycy i goście.

muzyka w rio

I nagle Rio de Janeiro przestało istnieć i została tylko muzyka i głoście „ciii”, gdy ktoś za głośno rozmawiał. Pojawił się też Henrique, który z uśmiechem na twarzy wprowadził nas w muzyczny świat Brazylii.”

Joanna
Z ciekawością przez Świat

ILHA GRANDE

„Wybierając się w podróż do kraju takiego jak Brazylia gdzieś z tyłu głowy można przypuszczać, iż prędzej czy później trafimy do miejsca, które okrzykniemy naszym rajem na ziemi. Nie zawiedliśmy się i pod koniec wypadu do Brazylii trafiliśmy do naszego raju na ziemi – wyspy Ilha Grande, położonej 80 min rejsu statkiem od linii brzegowej.

Ilha2

Ilha Grande, czyli po prostu wielka wyspa przywitała nas niezwykle bujną przyrodą, zieleń atakowała oczy na każdym kroku. No może prawie na każdym, bo walczyła z intensywnym lazurem wody. Na Ilha Grande każdy znajdzie coś dla siebie. Noclegi i restauracje zapewnia jedyne miasteczko na wyspie – Vila do Abraao. Plaże ze złotym piaskiem rozsiane są dookoła wyspy oraz na okolicznych wysepkach. Co najlepsze, poza główną plażą przy miasteczku są prawie puste.

Ilha1

Aqua de coco (woda kokosowa) w takim miejscu to jest coś! Wyspę porasta gęsty busz, mamy też parę większych i mniejszych wzniesień (jedno tylko dla zaawansowanych) i szlaki trekkingowe wiodące przez całą wyspę. Jeśli jednym z celów waszego wyjazdu jest Rio de Janeiro postarajcie się wygospodarować przynajmniej parę dni i skierujcie się na Costa Verde, aby złapać statek na Ilha Grande. My zostaliśmy tylko parę nocy, bo Ilha Grandę zostawiliśmy bez sensu na koniec wyjazdu, z drugiej strony jakby była pierwszym miejscem, to może i samego Rio do końca byśmy nie zobaczyli ;)”

Karolina i Bartosz
TropiMy Przygody

Zdjęcia wykorzystane w tekście są autorstwa blogerów z: Caipiroska.pl (Portal o Brazylii)TropiMy PrzygodyZ ciekawością przez Światstarczewska.com, Oopssidedown.comArcheopasja oraz  platformy Pixabay.com .


Pamiętaj o ubezpieczeniu podróżnym! Ubezpieczenie turystyczne Dowiedz się więcej

airbnb kupon


Zajrzyj do nas na Facebooka i Instagram – codziennie nowa dawka newsów z wyprawy. Będzie nam miło!
Related Posts
Jest 2 komentarzy
  • Gringa

    Dla mnie jest to nie do pomyślenia, że osoby, które w życiu Brazylii nie odwiedziły i nawet nie są nią zainteresowane, opowiadają o niej niestworzone bajeczki. Jak widać po Waszych gościach, Brazylia jest całkowicie inna niż malują ją ludzie nie mający z nią nic wspólnego. Mam wielu amigos, którzy są rodowitymi Brazylijczykami i naprawdę, na lepszych ludzi się wcześniej nie natknęłam. Planuję trzymiesięczną wycieczkę do tego kraju i być może później stwierdzę, że zostanę tam do śmierci. Plus, dla takich ludzi jak Brazylijczycy warto nauczyć się portugalskiego – jak dla mnie wtedy łatwiej jest zrozumieć kulturę i atmosferę danego miejsca.

  • Ola | Chasing Colors

    Wszystkie miejsca i historie rozbudziły moje wspomnienia, dziękuję! Ilha Grande to namiastka raju, gdzie uroczy jeżozwierz je z ręki i można odkrywać urocze maleńkie plaże podczas długich spacerów. I wywołujące ciarki na plecach wycie wyjców – tak brzmi Ilha Grande. 🙂
    A do Rio po prostu trzeba pojechać choć raz w życiu! <3

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • One day in Nogales Sonora with salvajemente  nogales sonorahellip
  • We are in Mexico and gonna stay here for ahellip
  • Extremely apreciate what my life brings me Moments like thishellip
  • Who wouldnt like to be a kid  even forhellip
  • Our travel mates to Alaska! marlenatoth PolishItalianAussieGerman  canada150 canadahellip
  • Acadia National Park the end of October When you feelhellip
  • NYC we miss you NYC where we could live forhellip
couchsurfingKubańczycy
Fatal error: Uncaught exception 'wfWAFStorageFileException' with message 'Unable to save temporary file for atomic writing.' in /wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php:29 Stack trace: #0 /wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php(567): wfWAFStorageFile::atomicFilePutContents('//wp-content/wf...', '<?php exit('Acc...') #1 [internal function]: wfWAFStorageFile->saveConfig() #2 {main} thrown in /wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php on line 29