ALASKA – NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO MIEJSCA NA ŚWIECIE!

Home / Podróże / Ameryka Północna / ALASKA – NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO MIEJSCA NA ŚWIECIE!

Największy stan USA, który do drugiej połowy XIX wieku częściowo należał jeszcze do Rosji.  Nie ma takiego drugiego miejsca na świecie jak Alaska. Nie spotkasz nigdzie indziej tak otwartych, hojnych, bezinteresownych i wyluzowanych ludzi, jak na Alasce.

To jedno z najlepszych doświadczeń podróżniczych, jakie nas spotkało. To najlepsza spontaniczna decyzja, jaką podjęliśmy w ostatnim czasie oraz najlepsza ekipa obcych nam ludzi, z którymi dzieliliśmy wspólne chwile od wczesnych pobudek po hikingi, łowienie ryb, śmiechy-chichy, pływanie w jeziorach lodowca i wspólne biwakowanie.

Alaska zachód słońca

Pomysł dotarcia na Alaskę podczas naszego road trip dookoła USA i Kanady chodził nam po głowie od jakiegoś czasu, ale szybko go sobie wybiliśmy, ponieważ byliśmy świadomi, że nie będzie to tania wyprawa. Nie wliczaliśmy jej też w nasz budżet. Ale…pewnego wieczora, leżąc w naszym mini-vanowym łóżku odpaliliśmy film “Into the Wild” i stwierdziliśmy, że jak nie teraz, to kiedy? Nasz pomysł został reaktywowany! Mniej więcej przeanalizowaliśmy koszta i postanowiliśmy ubarwić naszą podróż. Cztery dni przed wyjazdem wrzuciliśmy kilka ogłoszeń o dwóch wolnych miejscach w vanie zarówno na Couchsurfingu (utworzyliśmy też event, jak i na grupach Facebooka. Zaczęliśmy otrzymywać zapytania o przejazd. Pierwszy był nietrafiony, ale dwa kolejne wypaliły od razu. Do naszej podróży dołączyła 22-letnia Australijka, Marlena oraz 21-letni Niemiec, Vincent, z którymi od samego początku zaczęliśmy odbierać na tych samych falach. Śmiechu było, co nie miara. Vincent podróżował z nami tylko 10 dni, ale i tak wniósł do naszej podróży niezapomniane chwile, tęskniliśmy za nim przez kolejne tygodnie, odkrywając Alaskę. Niestety musiał wracać do Vancouver, gdyż rozpoczynał wymianę uniwersytecką. W międzyczasie szukaliśmy kolejnej osoby, która mogłaby wskoczyć na miejsce Vince’a, ale przez kilka dni trudno było dogodzić kontaktującym się z nami podróżnikom, nasze trasy albo oczekiwania nie do końca się pokrywały. Będąc w Anchorage wyświetliła nam się wiadomość na CS od Jacob’a, 23-letniego Norwega, który dopiero co przyleciał na Alaskę. Fajnie się złożyło, ponieważ nie miał żadnych planów, poza tym, że w ciągu najbliższego roku chciałby dotrzeć do Argentyny, dlatego też jego elastyczność była na wagę złota.

NASZA TRASA PRZEZ ALASKĘ

Prince Ruper (CA) – Ketchikan – Juneau – Haines – Delta Junction – North Pole – Fairbanks – Hily – Denali National Park – Talkeetna – Anchorage – Kenai – Ninilchik – Homer – Seward – Anchorage  – Lodowiec Manatuska – Tok – Chicken – Dawson City (CA)

trasa przez Alaskę

CO WARTO ZOBACZYĆ NA ALASCE?

KETCHIKAN

Do tego miasteczka dotarliśmy promem z Prince Rupert (6h podróży). To tutaj rozpoczęliśmy naszą fantastyczną przygodę w tym wyjątkowym stanie USA, który zdecydowanie się różni od stereotypowego amerykańskiego lifestylu. Z samochodu wysiadłam w japonkach, ale było deszczowo, więc stwierdziłam, że buty i tak mi przemokną, a to był odpowiedni czas na aklimatyzację z zimnem. O poranku przespacerowaliśmy się wzdłuż River Walk – historyczne budynki wzdłuż rzeki, następnie pojechaliśmy na drugi koniec miasteczka, gdzie można zobaczyć czarne niedźwiedzie łowiące łososie i pojechaliśmy nad jezioro Wonder. Jeszcze tego samego dnia udało nam się skosztować zarówno wędzonego łososia, jak i grillowanego, i to złowionego przez chłopców z naszego teamu. Dlatego Alaska to idealne miejsce dla miłośników wędkarstwa. Co warto zobaczyć? Totem Park, do którego weszliśmy za darmo (chyba nasza charyzma podziałała), Neets Bay, gdzie zobaczycie niedźwiedzie i orły oraz możecie złowić pyszne łososie, centrum miasta Ketchikan z uroczą zabudową.

czarny niedźwiedź Alaska

łowienie łososi na Alasce

JUNEAU

To dla nas jedna z najlepszych przygód, jakiej doświadczyliśmy podczas pobytu na Alasce, ponieważ wyglądało to tak, jak byśmy wygrali w totka. Jeszcze w Ketchikan skontaktował się z nami Bob – Couchsurfer, pochodzący z Kalifornii, który od lat mieszka na Alasce, na łodzi. Zaprosił nas do siebie, ale wtedy jeszcze nie byliśmy świadomi, co nas czeka. A my nawet nie szukaliśmy miejsca do spania, tylko kompana do podróży.

Lodowiec Mendenhall

W Juneau jest jedna z najlepszych atrakcji Alaski, czyli lodowe jaskinie (ice caves) lodowca Mendenhall, którego może już nie być za 20 lat. Szlak dotarcia do lodowca jest praktycznie nieoznaczony, idziesz na własne ryzyko, wspinając się po skałach i przedzierając się przez metry błota (szczególnie w mokre dni) lub śliskie płaskie skały. Początkowo, jak dotarliśmy tam, nie byliśmy zdumieni tym, co natura tworzy, ale wystarczy wejść pod lodowiec i przejść przez jaskinie. Kolor błękitu robi wrażenie, to bardzo fotograficzne miejsce. Oczywiście należy się liczyć z ryzykiem zapadnięcia się takiej jaskini i odpadającymi kawałkami lodowca, dlatego też adrenalina towarzyszy podczas odkrywania tego miejsca, ale kiedy my tam dotarliśmy nie było nikogo, dopiero później przyszło dosłownie kilk osób. Na pewno nie będziecie otoczeni grupą przepychających się Chińczyków, a w spokoju będziecie mogli odkrywać to spektakularne miejsce. Ciekawą opcją jest też dopłynięcie tam na kajakach, którymi odpływacie z początku szlaku i docieracie pod sam lodowiec. My na pewno zrobimy tak kolejnym razem!

Mendenhall Glacier

lodowce Alaska

pod lodowcem

W okolicach Juneau spędziliśmy 3 dni, to tam eksplorowaliśmy okoliczne wyspy. Poranek na łodzi był niesamowity, kiedy to przez mgłę unoszącą się nad górami przedzierało się światło słońca. Bob zabrał nas do miejsc, do których nie dociera zwykły turysta. Nie ma tam nikogo, poza nielicznymi rybakami, którzy przypływają na kilka godzin.

życie na łodzi Alaska

niedźwiedzie grizzly Alaska

grizzly bear Alaska

Do zobaczenia niedźwiedzi grizzly zrobiliśmy dwa podejścia. Za pierwszym razem Bob wysadził nas na wyspie, dając odpowiednie obuwie, spray na niedźwiedzie i trąbkę, która je odstrasza. Przyznam, że kolokwialnie mówiąc, miałam pełno w gaciach. Strach w oczach, ale czego się nie zrobi dla takiej przygody!? Byliśmy w 5 osób, większość z nas była już doświadczona, jak należy reagować i obcować z naturą. Tego dnia nie udało nam się zobaczyć niedźwiadków, ale obeszliśmy bardzo dużą część wyspeki docierając do górnej części wodspadu, pod którym podziwialiśmy podskakujące łososie. Odpływając widzieliśmy dużo gatunków ptaków i foki. Zanim jeszcze tam dotarliśmy podziwialiśmy pokaz wielorybów, które w okresie sierpień-wrzesień pływają w grupach, polując na jedzenie (Bubble Net Feeding). To jest coś niesamowitego, wygląda niczym ich zabawa.

bubble net feeding

whales alaska

Trzeci dzień był bardzo deszczowy, ale Bob z innym Couchsurferem wcześnie rano popłynęli skiffem na wyspę, żeby zobaczyć, czy jest matka z dwójką małych, była, więc wrócili po nas. Matka grizzly spacerowała  przy brzegu rzeki z dwójką małych niedźwiadków, łowiąc łososie.

podróż łodzią Alaska

Tego dnia udało nam się uchwycić jedne z najlepszych momentów dzikiej przyrody. Jeszcze tego samego dnia dotarliśmy do przystani, żeby przeczekać złe warunki pogodowe. Tutaj po raz pierwszy widzieliśmy kabiny do użytku przyjezdnych, z kominkiem, podstawowymi produktami spożywczymi, drewnem, toaletą i miejscem do spania. Jest też księga gości, do której należy się wpisać. Jesteśmy wdzięczni za to, co nas spotkało! Dobra energia jest wokół nas.

opuszczone kabiny alaska

HAINES

To była nasza ostatnia destynacja, do której dopłynęliśmy po 3h podróży promem z Juneau. Ma ona do zaoferowania wiele atrakcji, ale głównie są to odpłatne toury, które nie wpisują się zazwyczaj w budżet backpackera. W deszczowy dzień polecamy rundkę po sklepikach z pamiątkami. W okolicy można zobaczyć m.in. niedźwiedzie grizzly albo jelenie.

DELTA JUNCTION

Przed Delta Jct. koniecznie wstąpcie po lokalne wyroby mięsne Delta Meat Sausage Co., gdzie jest darmowa degustacja i znajdziecie m.in. salami z jelenia lub kiełbasę z buffalo.

Roadhouse – najstarszy dom w lądowej części Alaski – to bardzo spokojne i ciekawe miejsce. W środku jest muzeum, każde pomieszczenie ma swoją ekspozycję przedmiotów z życia codziennego mieszkańców tego budynku.
W sobotę odbywa się również mini-farmer’s market prowadzony przez fantystycznych ludzi, którzy sprzedają wiele antyków za grosze. Możecie tu znaleźć m.in. pins na Wasze plecaki, magnesy i wiele innych gadżetów. Tu też znajduje się inny Roadhouse-muzeum, do którego warto zajrzeć.

Delta Junction Alaska

NORTH POLE

Odwiedzenie domu Świętego Mikołaja to marzenie każdego dziecka. Moje dziecięce marzenie się spełniło! Usiadłam na kolanku Świętego Mikołaja, który przybił mi piąteczkę, a przy okazji mieliśmy szansę poczuć atmosferę Świąt Bożego Narodzenia we wrześniu – to wszystko dzięki kolorowym, pięknym ornamenton i gadżetom. Zaraz obok tego miejsca jest też farma reniferów. Miasteczko to w okolicy ma jeziora i piękne drewniane kabiny w lasach, gdzie można spędzić mile czas.

Święty Mikołaj North Pole

Visior Center (Informacja Turystyczna) – uroczy drewniany domek ze znakiem North Pole, w którym możecie wypić kubek kawy i porozmawiać z uroczą Panią o tym, co dzieje się w okolicy. To idealna miejscówka na łapanie zorzy polarnej, którą udało nam się zobaczyć właśnie tam, ale podobnie jest z…

zorza polarna Alaska

FAIRBANKS

Miasto, którego historia jest bardzo bogata. Ma ono również wiele do zaoferowania, m.in. warto odwiedzić Muzem Psich Zaprzęgów (Mush Dog Musem – darmowe), zobaczyć łuk z jelenich rogów przy centrum informacyjnym w centrum miasta, Pionner Park z malutkimi domkami i muzeum przedstawiającym historię miasta.

Pioneer Park Fairbanks

Jeśli chcielibyście więcej dowiedzieć się o psich zaprzęgach, koniecznie odwiedźcie dom Mary Shields– to pierwsza kobieta na świecie, która ukończyła wyścig Iditaroda. My mieliśmy o tyle szczęście, że udało nam się zobaczyć dwa kilkutygodniowe husky. W jej miejscu poczujecie się, jak w domu – pyszna herbata, domowe wypieki, czytanie jej autorskiej poezji, oglądanie programu, który przygotowala dla amerykańskiej TV i spotkanie z pieskami. Kiedy podziękowaliśmy jej, odpowiedziała: “Czuję się przywilejowana w życiu, dlatego dzielę się tym, co dostałam od życia”, pomimo iż jakiś czas temu amputowano jej stopę oraz zostawił ją mąż i to dla jej najlepszej przyjaciółki – to się nazywa dystans do życia i pokora.

Mary Shields Fairbanks

HILY

Replika sławnego autobusu, w którym zmarł Christopher McCandless na podstawie jego historii powstał film “Into the Wild”. Wielu Alaskan opiniuje, że to, co zrobił Alexander – taki sobie dał przydomek – nie było mądre. Wielu podróżników podąża jego śladami i próbuje pokonać rzekę, robiąc kilka podejść, co oczywiście jest bardzo ryzykowne.
49 Brewery, w którym można spróbować lokalnego piwa oraz zjeść obiad lub kolację. Pub ma bardzo fajną atmosferę.

replika busa Into the Wild

PARK NARODOWY DENALI 

Największy Park USA. Nasza podróż do Wonder Lake trawała nieco ponad 11 h. Wyruszyliśmy około 6 rano, a wróciliśmy późnym popołudniem. Jesień to najlepsza pora roku na podziwianie złotych kolorów jesieni i brunatnych kolorów roślinności tundry. W lecie i zimie nie ma możliwości poruszania się po parku na własną rękę poza 24 kilometrami w kierunku Eielson Visitor Center (Mile 66) i z powrotem. Należy kupić bilety na przejazd autobusem (z trasami i cenami możecie zapoznać się na stronie Parku) i najlepiej zrobić to jeden/dwa dni wcześniej. Kierowcy uważnie obserwują, co dzieje się wokół i wskazują dzikie zwierzęta, np. niedźwiedzie grizzly, północnoamerykańskie renifery, orły, wilki, ptaki i inne. Podczas podróży jest kilka postojów.

DSCN8168

DSCN8116

DSCN8120

W okolicy Centrum Denali National Park & Preserve Information jest około 13 szlaków, które prowadzą w różne miejsca. My polecamy na rozgrzewkę Horseshoe Lake, które jest urocze, a przy okazji możecie zobaczyć tamy zbudowane przez bobry.
Pewnie niektórzy z Was już słyszeli, że poza tradycyjnymi szlakami, można poprosić kierowcę autobusu, aby wysadził Was, gdzie sobie tylko sobie zażyczycie i spokojnie możecie chodzić własnymi ścieżkami, również tymi nieoznaczonymi. W parku są pola namiotowe.

TALKEETNA

Znana jako baza wspinaczy, szczególnie tych zdobywających szczyty Denali. W przeszłości miasto kopalniane, ale również centrum artystów, rzemieślników i muzyków. Na głównej ulicy, czyli Main Street znajdują się historyczne kolorowe domki. Warto wstąpić na śniadanie do Fairview Inn, w którym serwują dużą porcję jelenia, która wystarczy dla trzech. Smakosze lokalnego piwa na pewno znajdą swój ulubiony bar.

Talkeetna

W okolicy można spotkać łosie (bądźcie uważni, bo pomimo tego, iż wyglądają leniwie i wolno, to może je ponieść energia!).

ANCHORAGE 

Miasto jak miasto. Niewarto tracić naszego czasu na centrum Anchorage, jednak okolice są piękne i jest sporo szlaków górskich, które warto wziąć pod uwagę. Pokonajcie trasę na górę McChugh Peak oraz wybierzcie się do Parku Kincaid, w którym można spotkać łosie i niedźwiedzie. Dla biegaczy idealną trasą może być Coastal Trail. Pasjonaci historii mogą odwiedzić Native Heritage Center, a Ci, którzy chcą doświadczyć popołudniowego relaksu, niech zajrzą do pubu 49 Brewery.

Anchorage

Anchorage hiking

KENAI

Nie przegapcie Visitor Center, w którym są zbiory rodowitych, ojczystych Indian. Dzięki tej ekspozycji będziecie mieć okazję wyobrazić sobie, jak żyli Indianie setki lat temu. Są też obok siebie dwa zabytkowe kościółki, jeden z nich jest ortodoksyjny, ale niestety toury odbywają się w bardzo wyjątkowych okolicznościach.

łosie na Alasce

Miłośnicy przytulnych knajpek, mogą wstąpić do jednej z nich, która znajduje się między tymi dwoma kościółkami. Na trasie Kenai-Homer możecie zobaczyć łosie.

Kenai kościół

NINILCHIK

Rosyjski “Old Town” (zabytkowe, niektóre opuszczone drewniane domki), ortodoksyjny rosyjski kościół i cmentarz oraz stare łodzie na plaży, którym warto się przyjrzeć. W tym miejscu czerpćcie jak najwięcej z towarzyszącego spokoju.

Ninilchik

HOMER

Miasteczko rybaków, w którym przyjemnie by było mieszkać podczas sezonu letniego. Ma w sobie “to coś”. Podczas lata organizowane są tu różne festiwale, które przyciągają ludzi z całego świata. To tutaj nagrywają serię filmów o Alasce, które idą w obieg – nasza rada, spójrzcie na nie z prymużeniem oka, ponieważ są one przekoloryzowane i zrobione pod publikę. Co warto odwiedzić? Punkt widokowy na wzgórzu, do którego dojedziecie samochodem (zapytajcie lokalsów), sobotni farmer’s maket z pysznym jedzeniem i oryginalnymi hand crafts, tzw. downtown, z kolorowymi domkami i klimatycznymi sklepikami, plażę (polecam spacer i podziwianie cudownych zachodów słońca), opuszczone barki i historyczną dzielnicę ze starymi domkami. Koniecznie skoczćcie na piwo do dwóch barów, Salty Dawg Saloon  – przypomina latarnię morską, a w środku wystrój jest bardzo unikalny – nigdy jeszcze nie odwiedziliśmy takiego miejsca, Alice’s Champagne Palace – w sobotę są bardzo ciekawe koncerty i możecie poobserwować lokalnych mieszkańców.

Homer the best bar Homer overlook Homer

SEWARD

W samym miasteczku można spędzić tylko jedną godzinę, spacerując uliczkami i ścieżką przy wybrzeżu, z którego można podziwiać zielone góry i zwierzęta morskie (np. wydry).

Exit Glacier

W okolicy znajduje się Exit Glacier, ale niestety jego duża część jest zamknięta. Dotarcie do czoła lodowca to ponad 10 km w jedną stronę. Kolejną atrakcją jest wycieczka łodzią przez Park Narodowy Kenai Fjords, szczególnie dla tych, którzy nie mieli okazji zobaczyć fiordów w Norwegii lub na Islandii, choć dodam, że to droga atrakcja, ale na pewno warto doświadczyć chociaż raz w życiu, ponieważ widoki są spektakularne.

seward

LODOWIEC MANATUSKA

To bardzo długi lodowiec, który znajduje się na prywatnym terenie, co nie oznacza, że dotarcie do niego jest utrudnione, ale ta atrakcja nie jest tania. Od Anchorage jadąc w kierunku miasteczka Tok, jest kilka punktów widokowych, z których można zrobić zdjęcia. Tour z przewodnikiem kosztuje 100 $, hike bez przewodnika: 30 $ (ceny z września 2017 r.).

Lodowiec Manatuska

CHICKEN

Jadąc z Anchorage w kierunku Jukonu przez kilkaset kilometrów nie dzieje się nic, droga również nie rozpieszcza (przez długi odcinek nie ma asfaltu i jest dużo żwiru). Około 100 km przed granicą USA z Kanadą jest “wioska kurczaka”, w której znajdowała się kopalnia złota. Zresztą do tej pory odbywają się zawody poszukiwania złota, w których można wziąć udział. Fani kurczaków mogą załatwić swoje potrzeby w fikuśnej toalecie, kupić gadżety, wypić alkoholowy trunek w kowbojskim barze [jest tam też Polska flaga!] lub zjeść kurczakowe danie.

Chcicken na Alasce

bar w Chicken

To ostatnie miejsce, w którym zaznacie jakiejkolwiek cywilizacji przed kanadyjskim miasteczkiem Dawson City.

piękno Alaski

Podróż przez Alaskę jest niesamowicie zaskakująca, piękna i inspirująca, ale też momentami niebezpieczna. Nie ma mowy o monotonii, nutka adrenalinki zawsze towarzyszy!  Mieliśmy okazję podziwiać złote kolory jesieni, dzikie zwierzęta podgryzające trawkę u przydroża drogi, wieloryby polujące na śledzie, orły przelatujące nad głowami, nurkujące wydry i foki w oceanie, północnoamerykańskie renifery w Parku Narodowym Denali. Góry, jeziora, lasy, lodowce, ocean, rzeki, fiordy, drewniane kabiny, opuszczone stacje benzynowe, ortodoksyjne kościoły i rosyjskie zabudowy domków. Łapaliśmy zorzę polarną z dachu samochodu, zamarzając w pidżamach o 2 w nocy. Bujaliśmy się przez wytłuczone drogi, na których koleiny nie mają końca. Krążyliśmy po nieoznaczonych szlakach, wchodziliśmy do lodowych jaskiń, braliśmy prysznic w dzikich lodowatych strumykach i mieszkaliśmy przez kilka dni na łodzi. Polowaliśmy na niedźwiedzie grizzly, przebijając się przez bagna i błota buszu. Złowiliśmy kilka łososi (widzieliśmy też, jak latają!) najtańszą wędką z Walmarkt, którą zwróciliśmy na drugi dzień. Wypiliśmy piwo w najbardziej oldschoolowych barach w Homer. Zjedliśmy najśmieszniejsze brownie świata. Wysłuchaliśmy ciekawych historii ludzkich i poznaliśmy wspaniałe osobowości!

jesień na Alasce

BUDŻET

Najlepiej podzielić koszt podróży na 3-4 osoby. Żywność i paliwo są droższe niż w innych stanach USA, ale jakość benzyny jest zdecydowanie lepsza na Alasce i w Kanadzie.

Rozpiska wydatków:

-prom: 381,7 $  / osoba

-jedzenie: 109,25 $ / osoba

-paliwo: 200,5 $ / osoba

-Park Narodowy Denali – mając roczny pass nie płacisz za wjazd do parku, ale z annual pass płacisz 10 $ mniej za tour autobusem, który do Wonder Lake wynosi około 50$/os.

– + hot springs (gorące źródła, w cenie wliczony camping) 5,5 $ / os. oraz naprawa opony, w którą wbił się gwóźdź 6,5 $ / os.

TOTAL: 752.45 $ / osoba

CIEKAWOSTKA

Na Alasce można dorobić się sporej sumki w ciągu jedynych 3 miesięcy, pracując ciężko bez dnia wolnego jako rybak na łodzi (poza łowieniem ryb, mają znacznie więcej obowiązków).  Zdarzają się sezony, że można zarobić 50 000 $, co oczywiście nie oznacza, że każdy sezon przyniesie takie plony, ale być może to będzie Twój szczęśliwy rok i pozwolisz sobie na zakup apartamentu w Polsce lub odłożenie pieniędzy na kolejny rok podróży.

*[W dniu naszego przyjazdu do Homer poznaliśmy młodego mężczyznę, który zakończył swoją 3 miesięczną pracę na łodzi jako rybak. Podzielił się swoim doświadczeniem i wrażeniami.]

Alaska nie oznacza wcale całorocznej zimy [oczywiście zależy, gdzie pojedziesz], ale my doświadczyliśmy pięknej złotej jesieni. Temperatura za dnia dochodziła do 20 stopni, to bardziej zaskoczyła nas Kanada i Canadian Rockies, gdzie temperatura spadła poniżej zera w nocy.


Po wyprawie na Alasce, Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo. To miejsce sprawi, że inaczej zaczniesz postrzegać swoje życie, przyrodę i ludzi.

Denali NP


UBEZPIECZ SWOJĄ PODRÓŻ DO USA Dowiedz się więcej

airbnb kupon


 

Planujesz podróż na Alaskę? Poszukujesz inspiracji, kontaktów i wskazówek? Napisz do nas e-maila: contact@oneway2freedom.com lub wiadomość na fan page’u. Z chęcią wesprzemy Twoje marzenia!


Zajrzyj do nas na Facebooka i Instagram – codziennie nowa dawka newsów z wyprawy. Będzie nam miło!

 

 

Related Posts
Jest 22 komentarzy
  • Hamak Life

    Fantastycznie się patrzy na zdjecia! A te gołe stopy w kontekście Alaski są imponujące 😁
    Genialna podróż! Trzymajcie się ciepło, choć w Meksyku raczej nie marzniecie 😉
    Po tym artykule aż mnie korci, żeby napisać coś u mnie na blogu…czyli motywacja rośnie 😎

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Tak tak gołe stopy były bardzo imponujące :D. Pisz, czekam i tęsknię!

  • Gadulec

    Najbardziej zazdroszczę spotkań z tymi wszystkimi zwierzakami, a szczególnie niedźwiedziami! My w Kanadzie widzieliśmy tylko jednego przez parę sekund z samochodu 😀 Piękne zdjęcia, super wskazówki, na pewno kiedyś wykorzystam! Chyba nie doczytałam albo nie napisałaś – ile czasu spędziliście na Alasce? Rozumiem, że cały czas spaliście na dziko albo na CS?

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Tak, spaliśmy na dziko i na CS a podróż trwała 1 miesiąc. Dziękuję Kinga!

  • BabaJoga

    Aż mi zaparło dech w piersiach ! piekne zdjecia, piekne przygody !

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękuję Kochana <3

  • Kamila | spiekua.pl

    Prawdziwy raj dla nas! Od lat widnieje na liście miejsc do zobaczenia i kiedy tam dotrzemy – migawki w aparatach zapłoną, ale póki co zostaje oglądanie Waszych cudownych zdjęć!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Kochani, jestem przekonana, że każda inna podróż przyniesie Wam też wiele spotkań z naturą.
      Służę wskazówkami 🙂

  • Sylwia

    Co za zdjęcia! Co za widoki! Ach, podziwiam to Wasze podróżowanie <3 wielu wspaniałych przygód 🙂

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Sylwia, podróże to też wyrzeczenia, zdjęcia kryją za sobą historię. Była to cudowna przygoda, ale wiele kosztowała mój organizm. 🙂

  • Renata

    Przez chwile poczułam sie jakbym tam z Wami była:) Wspaniała relacja z podroży po Alasce i fantastyczne zdjęcia:)

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Renatko, dziękuję bardzo za Twoje słowa :).

  • Travelling Milady

    Extra sprawa. Wyprawa moich marzeń, którą dzięki Wam jeszcze bardziej pragnę zrealizować. Przez cały post buzia mi się z wrażenia nie domykała. Dziękuję za ten wpis, niech nas prowadzi prosto na Alaskę 😉

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękuję za te słowa :). Zgadza się! Niech nas prowadzi wszystkich na Alaskę. Z chęcią bym tam wróciła zrobić dobry materiał o Native Americans!

  • 101CountriesBefore50

    Jeszcze raz powtórzymy- wielkie WOW Kochani! Mamy nadzieje. że nam też kiedyś uda się tam dotrzeć. Tymczasem cudownej dalszej podróży. Czekamy na kolejne relacje!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękujemy Wam bardzo 🙂 a ja mam nadzieję, że się spotkamy jeszcze w tym roku!
      Trzymam kciuki za Wasze podboje!

  • Barbarelka

    Wow Malinka, jestem z Was meeega dumna! Patrze z podziwem na te niesamowite zdjecia, wrazenia, emocje I ta adrenalinka….ahhh ja to nie wiem jak ja bym to przezyla.Chociaz przezylam rollercoastery wiec moze dalabym tez rade przetrwac takie obcowanie z dzika I tak fantastyczna natura 🙂 3mam mocno kciuki za Wasze kolejne piekne historie.Buziaczki.Sciskam mocno I tesknie!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Dziękuję Kochana za te miłe słowa! Również tęsknimy <3

  • wktorastrone.pl

    I przepadłam! Piękne zdjęcia, wskazówki, super przygoda! Coś czuję, że teraz przed nami nie lada orzech do zgryzienia, bo … zakochałam sie w Alasce! Zapisuję posta i będę korzystać! Pozdrawiam ciepło!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      Zdecydowanie! Służę wskazówkami 😉

  • Sylwia

    Po tym wpisie człowiek ma ochotę rzucić wszystko, kupić i bilet i jechać na Alaskę! Najbardziej chciałabym zobaczyć Park Denali <3 gratuluję Wam tej niesamowitej przygody i przeżyć, których nikt Wam nie odbierze 🙂

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • Huasteca Potosina MX Who has visited Mexico and skipped this
  • Have you ever seen a pink lake? Here weve seen
  • Sailing day by Lake Tahoe in California Feeling that European
  • How was our first good bye said to the USA?
  • The first stage of our over 1year trip is going
  • It would be great to be back in NYC nyc
  • Some places will remain forever as great memories and little
podsumowanie roku 2017najlepszy plecak do podróżowania