KLUB POLKI 5x, CZYLI…

Home / Projekty / Klub Polek Na Obczyźnie / KLUB POLKI 5x, CZYLI…

5 urodziny!
klub polki

Decyzje o życiu na emigracji nie są łatwe. Często podejmujemy je, ponieważ chcemy się rozwijać, więc ze względów zawodowych. Pragniemy podróżować, poznawać inne kultury. Zdarza się też, że uciekamy od życia w Polsce, bo zwyczajnie w świecie chcemy zostawić przeszłość za sobą i rozpocząć nowe życie. Każda decyzja ma swój powód i ma swoje odzwierciedlenie w wielu sytuacjach, z którymi się zmagamy w kraju, w którym żyjemy. Od biurokracji, po system opieki medycznej, język, różnice kulturowe i wiele innych.

Ale wiecie co? Jest takie miejsce, o którym ciągle wiedzą nieliczni i niewątpliwie miałam ogromne szczęście, że  je odnalazłam. Klub Polki!

Pamiętam ten dzień jak dziś. Byliśmy z moim partnerem Marco w Meksyku na projekcie, nad którym wtedy pracował. Kiedy znalazłam wzmiankę o Klubie i weszłam na jego stronę, poczułam się, jakbym odkryła Amerykę. Nie było mi wtedy łatwo. Całymi dniami siedziałam w hotelowym pokoju, pracowałam nad blogiem. Moje dwa miesiące w Monterrey toczyły się między restauracją, siłownią, basenem, nauką hiszpańskiego i kilkoma towarzyskimi wyjściami. Poza tym, przyznam, że w pewnym stopniu czułam się samotna. Klub wciągnął mnie, jak dobra książka. Członkowie Klubu powitali mnie ciepło, poczułam rodzinną atmosferę, a przecież w ogóle się nie znaliśmy…i ciągle nie znamy!?

Klub Polki mogłabym określić kilkoma słowami. Jest dla mnie rodziną na emigracji, wsparciem, odskocznią, dobrą książką, niezwykłymi historiami, forum doświadczeń, kreatywnymi pomysłami i projektami, cudownymi znajomościami, rozwojem osobistym…Uświadomił mi, że nie ja sama mam problemy, którym stawiam czoła. Że nie ja jedna mam za sobą bagaż doświadczeń, pomimo młodego wieku. Tu nie ma mowy o różnicy wieku, tytułach przez nazwiskiem i zamożności.

Klub często dodaje kopa do działań, motywuje, podpowie, jak postąpić w niektórych sytuacjach. I pomimo, że do tej pory udało mi się spotkać w rzeczywistości z dwoma osobami z Klubu, to z wieloma z Was mam kontakt częściej niż z niektórymi moimi znajomymi sprzed lat.

Uwielbiam czytać klubowe teksty – wywiady, opowiadania, przepisy. Wielbię vivisekcje, lubię też podejrzeć miesięczne galerie zdjęć z całego świata z krótkimi opisami. Branie udziału w wielu projektach i akcjach dodaje mi skrzydeł oraz sprawia ogromną przyjemność. Cieszę się, że mogę pomóc, kocham pisać, a więc często mogę wylać swoje emocje i przemyślenia, dzięki temu czuję podwójną satysfakcję, bo wiem, że dotrę nie tylko do NAS – członków klubu, ale również naszych czytelników.

kalendarz-polki-2017

Klub Polki to przyjaźnie. Udało mi się nawiązać wartościowe kontakty i znajomości z niesamowicie mądrymi, fantastycznymi, pozytywnymi, pięknymi ludźmi. To też ciekawe współprace przy wielu projektach, m.in. tworzeniu kalendarza, książki, wywiadach czy samej strony Klubu. Duchowo czuję się bogatsza o wartościowe wskazówki, cudowne relacje, rady i historie, które dają wiele do myślenia i pozwalają wyciągnąć wnioski. Podróżując po świecie, możemy siebie odwiedzać, spotykać się na kawę, obiad na drugim końcu Ziemii, możemy też liczyć na lokalne wskazówki i pomoc. Działamy bardzo bezinteresownie. Bezcenne! A nasze spotkania mogłyby trwać godzinami i nigdy nie czujemy się niekomfortowo, a wręcz przeciwnie, nie możemy się sobą nacieszyć i “nagadać”. Czy to nie jest magia?\

W życiu bym nie pomyślała, że będę miała szansę brać udział w tak inspirujących projektach jak np. Kalendarz Polki, akcje charytatywne, wydanie wspólnej publikacji opowiadań emigrantek i wiele innych. Klub jest pewnego rodzaju promocją naszej twórczości, którą czytają nie tylko nasze rodziny i znajomi, ale również nieznani nam emigranci, blogerzy, krytycy, itd. Dzięki Klubowi rozwijamy skrzydła, daje nam swobodę wyrażania opinii na wiele tematów, dzielenia się pomysłami, które zazwyczaj są realizowane.
W 2016 roku “Wysokie Obcasy” opublikowały jednen z moich osobistych tekstów pt. “Milczenie Mamy nie dawało mi spokoju”, to wszystko dzięki klubowemu kontaktowi. Uważam to za jedno z bardziej cennych doświadczeń i moich publikacji. Tekst wywołał wiele kontrowersji, ale nauczył mnie dystansu do siebie i do hejtu w “internetach”.

Mam też takie przemyślenie, że Klub ukierunkował mnie w tematyce pisania i prowadzenia bloga. Odeszłam od schematycznych tekstów, których pełno w sieci, lepiej się czuję, kiedy piszę “ja i moje obserwacje/refleksje”. To tak jakbym odnalazła swoje kolejne, prawdziwea powołanie.  

Jesteśmy zwykłymi-niezwykłymi ludźmi.

Mamy różne życia, żyjemy w krajach zróżnicowanych kulturowo, a zarazem mamy takie same potrzeby i problemy, jednak często nie zdajemy sobie z tego sprawy, dlatego też Klub Polki otwiera nam oczy na wiele spraw, uświadamia, że może być lepiej, że to tylko gorszy dzień i czas, i że jutro wyjdzie słońce. To często pewnego rodzaju terapia z punktu widzenia naszych doświadczeń.

Jestem wdzięczna, że jestem częścią tak wspaniałej społeczności.

Dziękuję! 🙂
Ewelina


ŚWIAT WEDŁUG POLKI – ZBIÓR OPOWIADAŃ

KLUB POLEK 

Related Posts
Jest 3 komentarzy
  • Olka

    Mimo że nie mieszkam poza Polską, to Klub Polki poznałam jakoś w miarę na początku mojej blogowej kariery. Świetną inicjatywa!

    • Ewelina&Marco
      Ewelina&Marco

      zgadza się Olka! uwielbiam to „miejsce” w sferze wirtualnego świata, ale nie tylko. 🙂

  • Paulina

    <3 !!!

Dodaj komentarz

ZAPRASZAMY NA NASZ

INSTAGRAM

  • Acadia National Park the end of October When you feelhellip
  • NYC we miss you NYC where we could live forhellip
  • This place surprised us a lot We havent expected suchhellip
  • NYC it was a blast! Its nice to meet yahellip
  • Where am I? Good morning 7 am Lovely morning withhellip
  • With you everywhere! Till the end of the world hellip
  • Its what I call the real fall Somewhere on thehellip
travel insurancepolsko dokąd zmierzasz